Krzywym Okiem Michała Stankiewicza

Autor

Michał Stankiewicz

Wiele informacji można znaleźć w trójmiejskiej prasie na temat Szczecina. Z prostego powodu – mamy sporo wspólnego – gospodarkę morską. Stąd porównania są nieustanne. Dziennik Bałtycki zarzucił np. władzom portów w Gdyni i Gdańsku, że nie wykazują zainteresowania odwiedzinami wycieczkowców, przez co liczba ich odwiedzin spadła. Dowodem na brak zaangażowania była nieobecność ich przedstawiciela na ważnych targach turystyki morskiej w Miami. Dziennik zauważył, że był za to delegat Szczecina, do którego „wycieczkowce wpływają sporadycznie“. No proszę, Szczecin też bywa przykładem dla innych.

W Szczecinie odbył się dwudniowy Kongres Morski. 750 uczestników odbyło 60 debat i wzięło udział w dwóch bankietach. Efekty zjazdu są nieznane. Wiadomo jedynie, że uczestnicy napisali list do premiera i wsadzili go do butelki. Podobno w ten sposób jest większa szansa, że do niego zajrzy. Wieść niesie, że już kolejne branże planują wysyłać swoje pisma m.in. w pudełku po czekoladkach, a nawet kartonie od DVD.

Hucznie świętował 20 – lecie nasz Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. W Teatrze Polskim z tej okazji składano sobie gratulacje, wręczano medale i przemawiano. Najgorzej miał szef funduszu, do którego na scenie ustawiła się długa kolejka chętnych do złożenia życzeń i wręczenia prezentu. W związku z imprezą pod teatrem swoje pojazdy podstawiły służby, któych tabor sfinansowały m.in. z kasy funduszu. Była m.in. straż łowiecka, straż pożarna, której oprócz wozu z sikawkami przytargała przed teatr motorówkę. No bo, gdyby komuś z oficjeli zachciałoby się popływać? 

Rosną powierzchnie biurowe. W czerwcu w biurowcu Brama Portowa uroczyście swoje biuro otworzył nowy najemca – firma Genpact. Huczne otwarcie miał też Piast Office przy al. Piastów. Na najemców czeka Lastadia na Łasztowni, która nadzieje wiązała m.in. z Urzędem Marszałkowskim. Wszyscy trzymają kciuki, bo na razie ściąganie dużych najemców do Szczecina idzie dość ciężko. W tej dziedzinie nie mamy żadnych szans dorównać krajowym liderom – Krakowowi, Wrocławiowi, czy Trójmiastu, ale może chociaż zmniejszymy dystans. 

Romuald Stachowiak – jako jedyny szczecinianin – znalazł się na tegorocznej liście najbogatszych Polaków wg tygodnika Wprost. Zajął 76 miejsce z majątkiem wycenionym na 360 mln zł. Oczywiście ranking nie w pełni oddaje rzeczywistość, gdyż wiele osób po prostu nie ujawnia swojego majątku. Ostatnią osobę w rankingu wyceniono na 200 mln zł. Ciekawe czy w samym Szczecinie znalazłoby się jeszcze kilka osób? W końcu do najpopularniejszych u nas pojazdów należą BMW i Mercedesy. I bynajmniej nie chodzi o stare modele. 

Ciężko za to jest u prawników. Przy czym „ciężko“ to pojęcie względne. Niemniej jest trudniej, bo zwiększyła się konkurencja. Zarówno u radców prawnych, jak i adwokatów. Jak mówią prawnicy korzystnie jest zgarnąć (wygrać konkurs) obsługę jakiegoś samorządu, bo to pewni płatnicy. A z klientami indywidualnymi różnie bywa. W tym roku do szczecińskich korporacji radców i adwokatów dołączy blisko setka kolejnych osób. Ciekawe czy zatem prawnicy podzielą los dziennikarzy, których płace systematycznie spadają. Tego im nie życzymy.

Z podwórka krajowego. Ważny polityk partii rządzącej nie będzie kandydował na jej szefa, żeby nie rozbijać jedności. Cieszą się działacze, bo jedność jest najważniejsza. Jedność partii. Ogłosił to na Śląsku, gdzie z kolei przywódca tej samej partii zapewnił o utrzymaniu przywilejów emerytalnych dla górników. Wiadomo też, że wszystkie pieniądze obywateli, zbierane gdzie indziej, dostanie ZUS, bo dzięki temu wskaźniki państwa będą lepsze. Nie, nie, to nie lata 70. i nie chodzi o fotel pierwszego sekretarza, ani PZPR. To bieżące wiadomości z ostatniego miesiąca.

Prestiż magazyn szczeciński
4( 62)
Lipiec'13
gajda