Legendarna Starka powraca! Złoto Szczecina

Starka to ani nie wódka, ani koniak, ani bourbon. Często określana jest mianem „polskiej whisky”, ale whisky to też nie jest. Starka to… po prostu Starka. Bez cienia wątpliwości najbardziej poszukiwana ze wszystkich polskich wódek. Po kilkunastu latach od wstrzymania produkcji i upadłości szczecińskiego Polmosu, jedynego miejsca w Polsce, gdzie była produkowana, legendarny trunek powraca. Jeszcze w tym roku trafi na półki dobrych sklepów z alkoholem i tym samym do kieliszków miłośników wyrafinowanego smaku. 

Autor

Daniel żródlewski

Wjednej ze starych litewskich ksiąg, można znaleźć przepis na Starkę. Bajecznie prosty: „spirytus żytni należy wlać do dębowej beczki, zakopać i… poczekać minimum 15 lat”.

W rzeczywistości tak proste to nie jest, Starka ma wiele tajemnic. Znana była w Polsce, Rosji i na Litwie już od XV wieku. Jej historia wiąże się z powszechnym wówczas wśród polskiej szlachty zwyczajem. Zgodnie z tradycją, Możni Panowie z okazji narodzin syna, zakopywali w ziemi beczkę z alkoholem pędzonym z żyta, którą wydobywano (otwierano i oczywiście wypijano) dopiero na przyjęciu weselnym potomka. 

Starka, to tradycyjna wytrawna wódka zbożowa, wytwarzana ze spirytusu otrzymanego po fermentacji żyta z niewielkimi dodatkami liści lipowych lub jabłkowych. Proces produkcji podobny jest do tego stosowanego w przypadku whisky. Rozlewana jest do dębowych beczek, gdzie leżakuje minimum 10 lat. W tym czasie nabiera szlachetnego bukietu, wyrafinowanego smaku oraz naturalnego koloru. Niepowtarzalną złoto – brązową barwę nabiera w trakcie naturalnych reakcji z dębowym drewnem, bez śladu jakichkolwiek środków barwiących. Koneserzy określają jej smak jako cierpki i ostry. Moc: zawsze 50%. Starkę najlepiej pić w koniakówkach. Warto ją przez kilka minut podgrzewać w dłoni, delektując się jej unikatowym, intensywnym zapachem przypalanki.

Beczki czystego złota

Nowy właściciel – Szczecińska Fabryka Wódek Starka, która w 2012 roku przejęła upadły Polmos (historia fabryki w ramce), finalizuje przygotowania do wznowienia produkcji. Nowy właściciel nie zamierza tworzyć wielkiego wódczanego kombinatu. Chcą skupić się na produkcji tego, co najcenniejsze – Starki. Opuszczony zakład przy Jagiellońskiej zaczyna tętnić życiem. Nowym życiem.

- Jeszcze niedawno zapowiadaliśmy premierę nowej Starki na lato, podczas finału The Tall Ship’s Races, dziś już wiadomo, że legendarny trunek powróci kilka miesięcy później – najpóźniej w IV kwartale 2013 roku – mówi Sylwester Kloskowski, Dyrektor Naczelny Szczecińskiej Fabryki Wódek Starka. 

Oprócz wspomnianych formalności wszystko już gotowe, a przede wszystkim: przepastne piwnice pełne Starki. Ile?

– Dużo. Bardzo dużo! – z dumą mówi Sylwester Kłoskowski – Nie przesadzę, jeśli powiem, że mamy blisko 1 000 000 litrów szczecińskiego złota, jak mówimy o Starce…. To obecnie jeden
z największych składów alkoholu przechowywanych w dębowych beczkach w Europie. 

Spacer po podziemiach fabryki to niezwykłe przeżycie. Aż dziwne, że są tak mało znane, bo to murowany turystyczny hit, nie tylko dla miłośników mocnych trunków. 

– Kręte korytarze, wielkie komory ze specjalnymi kilkupoziomowymi stelażami na beczki znajdują się 20 metrów pod ziemią. To ponad 3 000 metrów kwadratowych powierzchni. Właśnie dzięki warunkom jakie panują w podziemiach przy Jagiellońskiej Szczecin, stał się wyłącznym producentem Starki – mówi Kloskowski – Najstarsza beczka została napełniona 66 lat temu, w 1947 roku. To duma i perła fabryki. Jest kilkadziesiąt beczek ze Starką półwieczną, wiele nieco późniejszych, a najmłodsze jakie posiadamy zostały zamknięte 12 lat temu. 

Kloskowski zapewnia, że unikatowe podziemia będą otwarte dla zwiedzających, powstanie także firmowy sklep. Trwają rozmowy z Urzędem Marszałkowskim oraz Urzędem Miasta Szczecin nad współpracą i formą unikatowego muzeum. Fabryka jest w posiadaniu wielu historycznych pamiątek. Część starych, ale sprawdzonych urządzeń, na etapie leżakowania, dalej służy produkcji wódki. 

– Przy każdej z beczek można zobaczyć wskaźniki, w których wyraźnie widać kolor leżakującego w nich trunku. Im starszy tym kolor ciemniejszy. Starka w najstarszej z beczek, tej z 1947 roku, jest niemal czarna – opowiada Sylwester Kloskowski. 

Nowe smaki

Obecnie oprócz niezbędnych prac remontowych i konserwacyjnych przygotowywane są komory na nowe beczki, które niebawem zostaną napełnione nową Starką. Trwają też prace nad rozruchem nowoczesnych urządzeń rozlewni. Nowy właściciel zapewnia, że smak Starki nic, a nic się nie zmieni. Zmieni się sposób zarządzania, strategia promocji i sprzedaży oraz design – będą nowe butelki, nowe etykiety i nowe logo. Wstępny projekt nowego znaku można już zobaczyć na tymczasowej witrynie internetowej Starki (pełna wersja serwisu ruszy niebawem, bo pierwsza prezentacja nowej marki już we wrześniu na poznańskiej POLAGRZE). Nowa Starka chce odciąć się od nie zawsze pozytywnej historii Polmosu, szczególnie jego ostatnich, nieco chaotycznych, lat działalności. Chcą zbudować nową jakość i stworzyć na nowo albo umocnić legendę Starki.

– Interesuje nas przede wszystkim najwyższa jakość i możliwie najlepszy smak – mówi Michał Szymczyk, dyrektor handlowy Starki – Nowa Starka pojawi się w dwóch segmentach – Premium i Super Premium. Premium to będzie marka mainstreamowa, osiągalna dla wszystkich. To będzie Starka nie młodsza niż 15 letnia, tej 10 letniej, najmniej wartościowej, nie zamierzamy w ogóle sprzedawać. Z kolei Super Premium, to wódka 30, 40 i 50 – letnia, tutaj cena będzie już znacznie wyższa, ale z pewnością warta tego niezwykłego bukietu smakowego.

Szczecińska Fabryka Wódek Starka chce także wprowadzić na rynek nowe produkty, których bazą będzie oczywiście najdoskonalszy z trunków. Pojawią się też produkty zupełnie nowe, już bez Starki. 

– Trwają badania nad nowymi smakami. Chcemy zaskoczyć rynek i klientów. To jeszcze tajemnica, ale zapewniam, że czegoś takiego jeszcze na rynku nie ma! – opowiada Michał Szymczyk.

W cenie dobrej whisky

Szukając śladów, a przede wszystkim możliwości kupna legendarnej Starki, sprawdziliśmy kilkanaście internetowych portali aukcyjnych i sklepów z markowym alkoholem. W kilku miejscach faktycznie Starka była w ofercie, ale z adnotacją… „Produkt obecnie niedostępny” albo po prostu „brak”. 

– Cena nowej Starki pozytywnie zaskoczy! A na pewno nie przerazi – zapewnia Michał Szymczyk. – Oczywiście mowa o segmencie Premium. To będzie cena porównywalna do ceny dobrej whisky. I mowa o butelce 700 ml, bo tylko w takich zamierzamy ją produkować.

Premiera nowej Starki planowana jest z wielką pompą. Wielki branżowy „come back” jesienią w Warszawie. Równolegle nastąpi ekspansja na światowe rynki, bo smak szczecińskiego złota znany jest daleko poza granicami Polski. Starka z segmentu Premium trafi do szerokiej sprzedaży, Super Premium dostępna będzie w wyspecjalizowanych sklepach z markowym alkoholem. Zainteresowanie, a właściwie tęsknota za wyrazistym smakiem Starki, zgodnie z zapewnieniami szefów firmy, podpisanego poniżej, części zespołu redakcyjnego „Prestiżu” i wszystkich, z którymi o Starce rozmawialiśmy – jest ogromna.

 

HISTORIA SZCZECIŃSKIEJ FABRYKI WÓDEK STARKA

W 1863 roku, na wzgórzu, przy ówczesnej  Turnerstrasse, a dziś ulicy Jagiellońskiej (miejsce gdzie Szczecin wygląda jak San Francisco) Herman Koch otworzył browar, nazwany później Victoria (Stettiner Victoria Brauerei). Wtedy też powstały dwukondygnacyjne piwnice i pierwsze murowane budynki. Usytuowanie fabryki na wzgórzu, zapewniało idealne warunki dla leżakowania i fermentacji produkowanego tam piwa, pod względem wysokiej wilgotności (do 90%) i stałej temperatury (10 st.C). Browar Victoria działał do 1921 roku. Po kolejnej zmianie właściciela – zakład przejęła firma Ferd. Ruckforth Nachfolger A.- G. Stettin – zakład przekształcono w wytwórnię wódek.

Podczas działań wojennych budynki fabryki nie zostały zniszczone, ale już po wojnie większość wyposażenia została wywieziona do ZSRR. Mimo to, już w marcu 1946 roku wznowiono produkcję – jako Szczecińska Wytwórnia Wódek POLMOS. W latach 60. zautomatyzowano procesy produkcji, wraz z rozwojem techniki rozwijano technologię produkowanych wódek. Produkowano tu popularną (czyli tanią) wódkę, ale od początku specjalizowano się w produkcji wódek naturalnych wymagających wieloletniego leżakowania – winiaki, whisky, śliwowice, wódki typu calvados. Tu wreszcie, produkowana była oryginalna Starka.

Szczeciński Polmos z uwagi na problemy finansowe w 2009 roku został postawiony w stan upadłości. Produkcja stanęła rok później. Dopiero w 2012 roku za ponad 29 milionów złotych Polmos kupiło Gdyńskie Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowe Agora. Niedługo potem firma przeniosła się do Szczecina, zmieniła nazwę na Szczecińska Fabryka Wódek Starka. Jeszcze w 2013 roku Starka znów trafi do sprzedaży. 

Prestiż magazyn szczeciński
4( 62)
Lipiec'13