Raj na podniebieniu

Ogniście ostra, łagodna, nieco wyszukana i całkiem prosta - kuchnia tajska ma wiele twarzy. Uważana za jedną z najlepszych kuchni świata jest połączeniem egzotycznych smaków Malezji, ostrości kuchni chińskiej, kokosowych sosów z południowych Indii i aromatycznych przypraw Arabii. To rozkosz dla zmysłów.

Autor

Aneta Dolega

galeria

Cała magia kuchni tajskiej polega na używaniu w niej wyłącznie świeżych składników – mówi Phochai Phohthatsong, kucharz z Buddha Thai & Fusion Restaurant – Nie używamy przypraw, poza solą i granulowanym pieprzem. Jeśli potrzebuję ostrzejszego smaku ugniatam w moździerzu papryczki piri piri i dodaję dla wzmocnienia sosu sojowego. Pragnę, by potrawa miała bardziej wyrazisty smak? Siekam świeży czosnek. Nie używamy w naszej kuchni czegokolwiek co jest w proszku.

Wszystkie składniki potraw nie tylko są świeże, ale także są oryginalne. Trafiają do kuchni Phochaia z zagranicy, dostawy odbywają się dwa razy w tygodniu. Co ważne zamówienia mają konkretną wielkość – taką, by niepotrzebne jedzenie nie zalegało na półkach. Otóż w Tajlandii jak i w innych krajach azjatyckich nie używa się zamrażarek. Nie znajdziemy ich ani w domach, ani w restauracjach. Zamrażanie jedzenia jest w tym rejonie świata obce, liczy się przede wszystkim naturalna świeżość.

– Dla azjatyckiego kucharza zamrożona żywność ma martwą energię – tłumaczy Anita Agnihotri szefowa restauracji Bombaj. – To jedzenie nie ma życia, inaczej smakuje. Każda rzecz potrzebuje energii i słońca, także ryby, owoce, warzywa i przyprawy.

Wyrzucanie resztek w Tajlandii jest również niemile widziane. Według wierzeń, może to rozzłościć tajską boginię ryżu, która czuwa nad tym, aby nie zapanował powszechny głód w kraju.

Smaki współczesnej Tajlandii sięgają dalekiej przeszłości. W XIII wieku Tajowie ustalili, co powinno być uważane za serce ich kuchni: mięsa i owoce morza, lokalne warzywa, zioła i przyprawy. Później pojawił się u nich makaron wraz z najważniejszym narzędziem do gotowania – stalowym wokiem.

To co jednak spotykamy na wielu stołach restauracji tajskich to wykwintna kuchnia pałacowa jaką serwowano arystokracji. Na co dzień Tajowie jedzą jednak skromne i proste potrawy.

– W domach przyrządzamy akurat to co znajdziemy w kuchni, na bazarze. Nie jest to wyszukana kuchnia – wyjaśnia Phochai Phohthatsong – Za to w restauracji musi być bardzo duży wybór potraw, karta powinna mieć z trzydzieści pozycji. Gotujemy szybko, czas gotowania jest krótki przez co jedzenie zachowuje swój naturalny smak i jest zdrowe.

Przepisy na dania z kuchni tajskiej nie są tajemnicą i każdy może po nie sięgnąć, ale żeby opanować mistrzostwo w kuchni tajskiej trzeba się urodzić… w Tajlandii.

– Nie oszukujmy się, to jest w genach – śmieje się Anita Agnihotri – Tak jak ja nie zrobię nigdy idealnych pierogów jak polska babcia, tak nikt, kto nie ma azjatyckich korzeni nie jest w stanie zrobić doskonałej zupy tajskiej. Trzeba się urodzić i wychować w tej kulturze, by osiągnąć mistrzostwo nawet w gotowaniu.

Typowy tajski posiłek składa się z czterech głównych przypraw: słonej, słodkiej, kwaśnej i ostrej. Żeby poczuć satysfakcję trzeba te smaki ze sobą połączyć. Jedną z najbardziej znanych tajskich potraw na świecie jest zupa z trawy cytrynowej zwana Tom Yum. Jest ona wręcz symbolem tego kraju. Najczęściej podawana na ogniu pod garnkiem (hot pot) istnieje w kilku wersjach, z krewetkami i kurczakiem. Od niej można zacząć przygodę z kuchnią tajską, Należy pamiętać jednak o bardzo ważnej rzeczy: w tajskiej restauracji nie zamawia się jednego dania wyłącznie dla siebie. Tajowie wierzą, że jedzenie samemu przynosi pecha. 

Prestiż magazyn szczeciński
4( 62)
Lipiec'13