Wakacje przemknęły z szybkością F1, ani się człowiek obejrzał, a lato już umyka przed nadchodzącą jesienią. Zaraz niebo z niebieskiego zamieni się na kobaltowe, a trawa przestanie być zielona, nawet ta pracowicie rozwijana z rolki tuż przed regatami The Tall Ship Races. Nasz zespół redakcyjny, choć nieco rozleniwiony produkowaniem witaminy D, która ponoć jest wytwarzana podczas opalania (a lato było piękne tego roku), mocno pracował nad wrześniowym numerem, by pokazać rzeczy wyjątkowe i najciekawsze. I jest niesztampowo, od okładki począwszy. A na niej aktorka Teatru Polskiego, Sylwia Różycka. Przyznam, że nie byłam pewna jak zareaguje na propozycję, by wystąpić posypana jedynie płatkami róż, rodem z  filmu „American Beauty”. Ale Sylwia to przede wszystkim aktorka. Z krwi i kości, dlatego bez problemu dała się porwać naszej wizji. Efekty oceńcie sami.

Emocje nieco innego gatunku czekają nas w połowie września. Tak jak co roku, usłyszymy odgłosy uderzanych piłek tenisowych, będziemy oklaskiwać najlepszych i cieszyć się z każdego zwycięstwa Polaka na 21 edycji Pekao Szczecin Open. Prestiż tradycyjnie już patronuje temu wydarzeniu. A będzie to turniej nieco inny, bo po upadku głównego organizatora, fundacji Promasters, organizacji podjęła się agencja Bono z Krzysztofem Bobalą na czele.

O emocjach poczytamy także w artykule Darka Staniewskiego, który namówił na zwierzenia paru znanych szczecińskich ojców rodzin, nieco większych, niż standardowe 2 plus 2. Czy duża rodzina, to duże wydatki i jeszcze większe kłopoty, czy raczej więcej radości, brak nudy i jeszcze więcej szczęścia? Na to pytanie próbują odpowiedzieć: Krzysztof Soska, Witold Jabłoński oraz Lew Lizak.

W przerwie między intensywnymi treningami udało nam się porozmawiać z jedną ze słynnych „Polskich złotek“, siatkarką Małgorzatą Glinką- Mogentale. To dwukrotna mistrzyni Europy, która 14 lat spędziła w zagranicznych klubach. Do Polski wróciła, żeby z Chemikiem Police zdobyć trofeum, którego brakuje w jej kolekcji – mistrzostwo Polski. Opowiedziała Prestiżowi m.in. o swojej karierze, życiu poza Polską i... miłości! Małgorzacie życzymy sukcesu, a Wam tradycyjnie miłej lektury.

 

Izabela Magiera - Jarzembek

 

Prestiż  
Wrzesień 2013