Khan Khan w Szczecinie

Do Szczecina zawitali dwaj wybitni trenerzy squasha. Zee i Tahir Khan pochodzą z legendarnej pakistańskiej dynastii Khanów. Ich wujek to największy z mistrzów w tej dyscyplinie. Obaj trenują w Marina Sport. Jeśli brakuje Wam odniesienia, to tak, jakby w naszym mieście trenowała siostra Sereny Williams lub brat Maradony. Czy Szczecin ma szansę stać się kolebką squasha?

Autor

Jerzy Chwałek

Trenerów z egzotycznego kraju odnaleźliśmy w Marina Sport.

- Jestem w Polsce od 1,5 roku - mówi 23-letni Zee, który wcześniej pracował w innych ośrodkach squasha w Polsce. Tahir przebywa w Szczecinie od 2 tygodni, wcześniej przez wiele lat pracował w klubie sportowym w Londynie. Na razie oswaja się z naszym językiem. - Do momentu przybycia na lotnisko wszystko było dobrze, ale później zaczęły się kłopoty - śmieje się Tahir. - Ale dzięki Zee szybko się aklimatyzuję. On również miał problemy z językiem na początku pobytu, gdyż nie wszyscy, których uczył grać w Gdańsku czy Warszawie porozumiewali się po angielsku. Innym problemem dla przybysza z Azji było i jest polskie jedzenie, dlatego do tej pory Zee kupuje produkty w sklepach i sam przyrządza posiłki. 

Gwiazda w rodzinie

W egzotycznym dla nas Pakistanie, squash, to sport numer 2, w dużej mierze dzięki Anglikom, którzy przywieźli go do swojej byłej kolonii. Najpopularniejszy w Pakistanie - bo tańszy do uprawiania - jest krykiet. Ale w niektórych regionach, jak w małej wiosce koło Peszawaru, skąd pochodzą, squash jest dominujący. Od kilku pokoleń prawie wszyscy grają w squasha i tam wychowała się największa legenda tej dyscypliny - Jahangir Khan.

Jahangir przez 5 lat (od 1981 do 1986) nie przegrał żadnego z... 555 meczów. Był 6-krotnym zwycięzcą World Open, odpowiedniku mistrzostw świata.

- Nasze mamy były rodzonymi siostrami - zdradza nam Tahir Khan. - Jesteśmy bliskimi kuzynami Jahangira.

Rodzina Khanów, czy też bardziej pasuje słowo dynastia jest tak liczna w ich rodzinnych stronach, że bracia sami nie wiedzą, ile osób liczy.

Co chcemy zrobić w Szczecinie? Chcemy popularyzować i podnieść poziom tej gry - mówi Zee. - Jest już 8 klubów i ponad 20 kortów, a to taka ilość, żeby prowadzić systematyczne szkolenie.

Choć w porównaniu z Warszawą, gdzie jest 300 kortów, nasze miasto wygląda blado, jeśli chodzi o bazę.

Marina Sport stawia na młodzież

W Marina Sport istnieje już liga amatorska, a właściciele myślą o stworzeniu wkrótce wyczynowej sekcji juniorskiej. Zachętą dla dzieci w wieku 7- 9 lat, ma być zarówno możliwość uprawianie squasha, jak również nauka języka angielskiego w trakcie zajęć z trenerami. Klub chce szukać najbardziej utalentowanych dzieci w szkołach na prawobrzeżu miasta, a również wśród rodzin związanych z przystanią mieszczącą się tuż obok.

- Warunki do uprawiania squasha w Marina Sport są znakomite, a byłem w wielu krajach Europy - mówi Zee. - Korty mają znakomite podłoże, duża przestrzeń w klubie pozwala znakomicie się zrelaksować i odpocząć po treningach. Ja wyjątkowo lubię pracować z młodzieżą - dodaje Zee, który jest tak świetnym fachowcem, że nauki u niego pobierają... trenerzy z innych szczecińskich klubów. 

Warto inwestować w tę dyscyplinę, która dobija się do rodziny sportów olimpijskich. 

- Squash przeszedł olbrzymie przeobrażenie w ostatnich 20 latach - tłumaczy Zee. - Na wielkich imprezach gra się białymi piłkami (zamiast czarnych) na kolorowym podłożu kortu, którego wszystkie ściany są przeźroczyste. Wszystko po to, żeby squash był jak najlepiej odbierany w telewizji i na żywo.

Niewiele brakowało, żeby squash wyparł zapasy z programu Igrzysk Olimpijskich w 2020 roku, ale na razie tak się nie stało.

- Squash powinien być w programie Igrzysk - przekonuje Zee Khan. - Bo to sport wymagający największego wysiłku fizycznego.

Właściciele Marina Sport i pozostałych klubów w Szczecinie chcą popularyzować squash w naszym mieście. Mają plany organizacji mistrzostw Polski i to nie wcale nie w którymś z klubów, ale na przykład na... Jasnych Błoniach, gdzie grających na przeszklonych kortach zawodników, mogłoby oglądać możliwie najwięcej widzów. Przyklaskujemy temu pomysłowi.

Prestiż magazyn szczeciński
6( 64)
Październik'13