W zgodzie z naturą

Zabieg w gabinecie kosmetycznym jest jak zastrzyk dla skóry z którego możemy skorzystać raz na jakiś czas. Najważniejsza jest jednak codzienna pielęgnacja kosmetykami, które będą zaspokajały potrzeby naszej skóry.

Autor

Kasia Daria Stawczyk

Naturalnym, a zarazem najlepszym kremem dla naszej skóry jest to, co ona sama produkuje czyli sebum – mówi Karolina Ciżyńska, z kliniki urody Cicco. 

Co najmniej dwa razy dziennie myjemy twarz pozbawiając skórę naturalnego płaszcza hydrolipidowego, który nie tylko chroni przed utratą wody, ale również zabezpiecza przed działaniem czynników zewnętrznych, dlatego bardzo ważne jest stosowanie odpowiednich kosmetyków, które imitowałyby tą naturalną barierę. Produkcja sebum dramatycznie spada u kobiet w okresie menopauzy, do utrzymania odpowiedniego nawilżenia nie wystarczy tylko krem. 

Z pomocą przychodzą liposomy – są to małe pęcherzyki zbudowane z podwójnej błony lipidowej, a dokładnie z nienasyconych kwasów tłuszczowych, w których istnieje możliwość umieszczenia najcenniejszych dla skóry witamin: A, E i C. Dzięki takiej budowie liposomy wbudowują się w błony komórkowe i oddają substancje czynne do skóry tam, gdzie rzeczywiście jest taka potrzeba. Sekretem młodego i pięknego wyglądu jest przede wszystkim odpowiednio nawodniona i nawilżona skóra, a kluczową sprawą są kosmetyki, których używamy, a w szczególności ich skład. Tajemniczo brzmiące nazwy takie jak cera microkrystallina (parafina twarda), ceresin, ozokerit działają na wyobraźnię konsumentów, a są to oleje mineralne (pochodna ropy naftowej), które pozornie nawilżają skórę, a w konsekwencji przyspieszają proces starzenia nawet o 300%! Oleje mineralne, bardzo popularne w przemyśle kosmetycznym ze względu na niską cenę, tworzą na skórze okluzję podobną do worka foliowego: skóra nie oddycha, poci się, zapychają się ujścia mieszków włosowych, tworzą się zaskórniki, czerwone i łuszczące się miejsca. Skóra uzależnia się, przestaje produkować naturalną ochronę i w rezultacie uzyskujemy efekt odwrotny do założonego.

– W mojej klinice używam kosmetyków Dr Baumann’a – mówi kosmetolog – Są to kosmetyki pozbawione chemicznych konserwantów, chemicznych barwników, olejów mineralnych, syntetycznych substancji zapachowych oraz substancji pochodzenia zwierzęcego. Dr Baumann rozwija ideę produkcji kosmetyków bionomicznych, czyli zawierających składniki identyczne z obecnymi w skórze. To kosmetyki najwyższej jakości. Przeciwdziałają procesom starzenia się skóry, nie wywołują reakcji alergicznych, zapewniają najlepsza tolerancję wchłaniania, a ich stosowanie zapewnia widoczną poprawę już po tygodniu stosowania.

– Klientki często pytają czy warto zmieniać od czasu do czasu krem, czy skóra się przyzwyczaja? Jest to chwyt marketingowy, tak samo jak krem na dzień i na noc – skóra nie potrafi czytać etykiet! Jeżeli chronimy skórę tym co jest dla niej najlepsze, to skóra zaczyna normalnie funkcjonować – wyjaśnia kosmetolog. - Dlatego zapraszam na bezpłatny zabieg Dr Baumana do Kliniki Urody CICCO, aby na własnej skórze przekonać się, że warto stosować je w codziennej pielęgnacji.

Prestiż  
Październik 2013