i włos nie spadnie z głowy

Utrata włosów, to bolesny temat nie tylko dla panów. Od lat poszukuje się idealnej metody, aby przywrócić „bujną czuprynę”. Nowy zabieg transplantacji włosów metodą S.A.F.E.R, może być prawdziwym przełomem. Jako pierwszy wprowadził ją do Szczecina dr Piotr Zawodny z gabinetu Estetic. 

Autor

Izabela Marecka

galeria

SA.F.E.R. (Suction Assisted Follicular Extraction and Reimplantation), czyli wspomagana podciśnieniowo ekstrakcja i implantacja włosów to technologia, która umożliwia przeszczep pojedynczych mieszków włosowych – wyjaśnia dr Zawodny. – Jej zaletą jest maksymalne zmniejszenie ryzyka uszkodzenia cebulki włosa oraz mieszków sąsiadujących.

Dotychczas przeszczep włosów był skomplikowanym i inwazyjnym zabiegiem. Przez wiele lat stosowano metodę polegającą na wycięciu paska skóry z włosami, który następnie dzieliło się na pojedyncze cebulki i wszczepiano w miejsce pozbawione włosów. Wycięcie skóry z owłosionej części głowy pozostawiało bliznę, a czas rekonwalescencji trwał nawet do kilku tygodni oraz obarczony był wysokim ryzykiem odrzucenia przeszczepu. 

Teraz mamy metodę mało inwazyjną, o najwyższej skuteczności i mniej kosztowną. Co istotne, przeszczepione włosy zostają na miejscu i nie wypadają. Jak działa S.A.F.E.R.?

– Mówiąc najprościej urządzeniem „zasysamy” mieszek włosowy, następnie implantujemy go w nowe miejsce. – wyjaśnia dr Zawodny. - To bardzo precyzyjna technika, co ważne znacznie zmniejsza ryzyko uszkodzenia cebulki włosa. Wykorzystane pneumatyczne głowice „wstrzeliwują” przeszczepy w mikroskopijne nacięcia wykonane wcześniej w skórze. Zabieg umożliwia przeniesienie włosów genetycznie zaprogramowanych do przejścia pełnej liczby cyklów wzrostu, dzięki czemu nie ma ryzyka odrzucenia przeszczepu.

Urządzenie usprawnia najistotniejsze funkcje zabiegu, pozwalając lekarzowi w pełni skoncentrować się na aspektach estetycznych przeszczepu włosów. Pacjent poddany jest jedynie lokalnemu znieczuleniu, a rekonwalescencja trwa zdecydowanie krócej, niż przy tradycyjnym przeszczepie. Zabiegi wykonane tą technologią nie wymagają hospitalizacji. W zależności od rodzaju fryzury ślady znikną w ciągu 7 -21 dni i nie ma widocznych blizn.

– Mam także dobrą wiadomość, przede wszystkim dla pań – dodaje dr Zawodny. - Technologia może być z powodzeniem stosowana w przypadku rekonstrukcji i korekty brwi, a niebawem będzie też doskonałą metodą rekonstrukcji rzęs.

Prestiż magazyn szczeciński
7( 65)
Listopad'13
gajda