Kryzys, ale jaki?

Coraz młodsze partnerki i coraz szybsze samochody. Ubrania kupowane w dziale dla młodzieży i dramat spowodowany pierwszą zmarszczką. Problemy z ego, libido, wysoki cholesterol. To tylko kilka oznak kryzysu wieku średniego u mężczyzn.

Autor

Aneta Dolega

Panowie znacznie gorzej przechodzą wejście w 40 rok życia niż panie, bo przecież mężczyźnie nie wypada przyznać się do słabości. Oczywiście, to stereotypowe myślenie. Wiek średni w końcu dopadnie każdego.

– Wiek średni trwa między 40 a 60 rokiem życia, choć ta granica cały czas się przesuwa i pierwsze symptomy są zauważalne jeszcze przed czterdziestką. Panowie czują, że nie są już tak młodzi jak kiedyś, nie są już tak atrakcyjni a nadal chcieliby być. Zmniejsza się ich aktywność fizyczna, pojawiają się zmarszczki i siwe włosy – wyjaśnia psychiatra dr Ewa Kramarz. – W związku z tym oglądają się za zdecydowanie młodszymi kobietami, zaczynają przesadnie o siebie dbać, np. ubierając się w stroje bardziej młodzieżowe, zapisują się na siłownię, odwiedzają kosmetyczkę. Za wszelką cenę chcą dorównać dużo młodszym osobom. Nie wszyscy mężczyźni radzą sobie z kryzysem i przypłacają to zaburzeniami depresyjnymi, które musimy leczyć.

Kryzys wieku średniego dotyczy przede wszystkim osób, które mają już sporo za sobą i zdają sobie z tego sprawę. Jednocześnie drzemie w nich jeszcze spory potencjał, którego nie chcieliby zmarnować. Doprowadza to do wewnętrznego konfliktu. Niby wszystko mają w życiu poukładane ale ciągle im czegoś w nim brakuje, ciągle nie czują satysfakcji. Mężczyźni nie mają lekko.

– Część z nas patrzy na takich panów z lekką ironią. Natomiast sami zainteresowani są tym wszystkim bardzo przejęci. – przyznaje psychiatra. – Jesteśmy narażeni na ich zmiany nastroju i różnego rodzaju fochy. Ale to nie znaczy, że nie możemy im pomóc. Tak naprawdę wiek średni u mężczyzn, to nic strasznego. 

Koniec z eksperymentami

Zmiany u panów, którzy dobijają czterdziestki nie odbywają się wyłącznie na poziomie psychologicznym. Ciało również zaczyna reagować na upływający czas. Pojawia się tzw. brzuszek – obiekt żartów ale też frustracji.

– W tym wieku metabolizm spowalnia swoją pracę, co wiążę się ze wzrostem masy ciała – tłumaczy dietetyk prof. Ewa Stachowska. – Czterdzieści lat to nie czas na eksperymenty, warto więc o siebie zadbać.

Zbalansowana dieta, optymalny dobór kalorii do masy ciała i sport. To najprostsza metoda, by utrzymać ciało w dobrej formie.

– Niewłaściwe odżywianie nie tylko prowadzi do nadwagi czy problemów z ciśnieniem, fatalnie również wpływa na męskie libido. – wyznaje prof. Stachowska. – Panowie mogą tego uniknąć wprowadzając np. do swojego codziennego menu owoce morza, jaja, owoce i niektóre surowe warzywa. Dobrze żeby dieta była bogata w cynk, magnez i antyutleniacze. 

Odpowiednie odżywianie zaleca też kardiolog.

– Jestem zwolennikiem teorii, która mówi, że dozwolone jest wszystko tylko z umiarem. – mówi z uśmiechem kardiolog Krzysztof Przybycień. – Powszechnie polecana jest dieta śródziemnomorska, ale nie upierałbym się, że nie można jeść innych rzeczy. Po prostu razem z wejściem w wiek średni należy zacząć o siebie dbać bardziej niż zazwyczaj.

„Sercowe sprawy” również wymagają naszej opieki. Statystyki pokazują, że coraz więcej mężczyzn przechodzi zawał właśnie w wieku 40 lat.

– Panowie w tym wieku zaczynają być narażeni na różnego rodzaju choroby cywilizacyjne jak zawał, choroba wieńcowa czy nadciśnienie tętnicze. - przestrzega kardiolog. – Zawał w tym wieku jest o wiele bardziej groźny niż kiedy przechodzi go osoba dużo starsza, gdyż wiąże się z poważnymi powikłaniami.

Zmiana stylu życia i badania. Medycyna zaleca zwolnić tempo.

– Stres i brak czasu dla siebie to niestety codzienność ale trzeba znaleźć chwilę na zrobienie profilaktycznych badań – zaleca Krzysztof Przybycień. – Warto zrobić EKG, badania na stężenie cholesterolu czy zwykłe badanie krwi. Warto też sprawdzić dla własnego spokoju czy ktoś przed nami w rodzinie chorował, przechodził zawał. Dobrze jest też wprowadzić w życie sport. I nie mam na myśli ćwiczeńia na siłowni i sterydów tylko ruch np. bardzo ostatnio popularne bieganie.

Dobre nawyki

Wizyta u lekarza, chociażby kontrolna to nowy nawyk jaki mężczyzna w średnim wieku powinien sobie wypracować. I nie ma w tym nic wstydliwego, chodzi przecież o zdrowie i co za tym idzie dobre samopoczucie.

– Zawsze zaczynam od wstępnej rozmowy z pacjentem – opowiada urolog Igor Frulenko. – Taki wywiad pozwala mi na zdiagnozowanie problemu i zalecenie dalszych badań. Faktem jest, że część panów boi się wizyty u urologa, ponieważ dotyczą one okolic, których na co dzień nie eksponują. Badanie przez odbyt, które tak ich przeraża jest nieuniknione, gdyż dzięki niemu mogę ocenić stan gruczołu krokowego. Trwa to niespełna dziesięć sekund.

W większości przypadków panom przychodzącym do urologa chodzi o problemy w intymnych relacjach z partnerką. Niektórzy skarżą się też na bóle w okolicach krocza, problemy z utrzymaniem moczu, badają prostatę.

– Rozmowa jest bardzo ważna nie tylko ze względu na zdiagnozowanie problemu ale też ośmiela pacjenta. Mężczyźni są niestety tak skonstruowani, że przyznanie się do jakiejkolwiek słabości graniczy z cudem – dodaje specjalista.

Uzbrojeni w taką wiedzę panowie mogą śmiało wkroczyć w 40 rok życia. Tak naprawdę wiek pracuje na ich korzyść. Cieszymy się, że mamy do czynienia z mężczyznami bardziej dojrzałymi, którzy wiedzą czego chcą od życia. Doceniamy ich doświadczenie i wiedzę a dodatkowa zmarszczka dodaje im charakteru.

Prestiż magazyn szczeciński
8( 66)
Grudzień'13
gajda