Krzywym okiem - Dariusz Staniewski

Autor

Dariusz Staniewski

Niewykluczone, że koło nosa przeleci nam ważna inwestycja w regionie - fabryka aut dostawczych Volkswagena w Stargardzie Szczecińskim. Według niemieckich mediów koncern ma bardziej ochotę na Wielkopolskę. Fatum jakieś nad nami wisi, czy cuś? Żyła jakaś wodna płynie pod regionem, albo ktoś klątwę rzucił? Jak u króla Midasa, tylko w drugą stronę. Czego się nie dotkniemy, to wszystko zamienia się, zamiast w złoto, to w (piiiiiiiiiiiii).

 

Pół roku po remoncie na ścianach najnowszej szczecińskiej galerii sztuki nowoczesnej - Trafostacji pojawiły się plamy wilgoci i grzyb. Renowacja i przebudowa zabytkowego budynku przy ulicy Św. Ducha kosztowała 15 milionów złotych. A tu taki numer! Ale jest pewna propozycja: nie walczmy z wilgocią i grzybem. Ostatecznie one również tworzą pewnego rodzaju kompozycje plastyczne, które przecież można podciągnąć pod sztukę nowoczesną. Trafostacja może zostać prekursorem nowego kierunku w sztuce tzw. „prymitywizmu naturalno - ekologicznego, czyli freski wodno - grzybiczne”. Ale brzmi! Amerykanie będą wściekli, że to nie oni wymyślili.

 

Znowu ktoś ze Szczecina wygrał kilka „baniek” - prawie 5 milionów złotych w losowaniu Lotto. Kupił los na „chybił trafił” i już. Ponawiam swoje pytanie do losu i Niebios: dlaczego to znowu nie ja?! No dlaczego?! Ile można jeść suchy makaron i ziemniaki w łupinach? Też chciałbym spróbować trufli i homara, pojeździć ferrari, być masowanym przez Miss Universum na Malediwach i móc powiedzieć Kulczykowi: może Ci pożyczyć kilka złotych? 

 

Mieszkańcy Polic, po raz kolejny zorganizowali imprezę „Zabierz swoją starą”. I nie chodzi tu o matkę, żonę, kochankę, czy też np. sprzęty AGD - pralkę, kuchenkę, lodówkę itp. Chodziło o usychające bożonarodzeniowe choinki, które grupowo spalili zamiast wyrzucić je na śmietnik. Zabawa była podobno boska. Spalono 150 drzewek. Zawiódł tylko lokalny fakir, który miał chodzić boso po ognisku i rozpalonych węglach. Podobno gdzieś zabalował i nadużył jakiejś nalewki. Twierdził potem, że oczywiście czuje żar i go pali. Ale w trzewiach i ta, no, „rura”.

 

Zachodniopomorscy wytwórcy żywności promowali się w Berlinie na tegorocznych targach Grüne Woche - największej na świecie imprezie branży rolniczej. Na stoiskach pojawiły się m.in. grzyby marynowane z szyszką, pstrąg wędzony, Miody Przelewickie i Pierniki Szczecińskie.. A dlaczego nie wrócić do regionalnego przysmaku wszechczasów - paprykarza szczecińskiego? To wypromować! Ale byłaby zabawa jak Niemcy próbowaliby wymówić tę nazwę.

 

W nowej Filharmonii Szczecińskiej odbyły się próby akustyczne. Sprawdzano czy sala koncertowa będzie dobrze brzmieć. W jaki sposób? Na scenie stał akustyk, który cicho coś mówił. Osoba w ostatnim rzędzie miała powiedzieć jakie słowa wypowiedziano. Podobno usłyszała dobrze - że w damskiej ubikacji ktoś napisał „kaowiec jest gupi”. Nowa filharmonia ma być gotowa w maju tego roku. Sezon otworzy we wrześniu IX Symfonia Ludwiga van Beethovena..

 

Szczecin ma kolejnego - 15 konsula honorowego. Tym razem z Finlandii. Został nim dr Adolf Wysocki - człowiek bardzo znany w branży morskiej w kraju i na świecie. I świetnie, że mamy konsula Finlandii. Bo jak na razie chyba jedynym słowem jakie dobrze znamy po fińsku, to Nokia. Szkoda tylko, że toast inaugurujący działalność konsula wzniesiono szampanem. Aż się prosiło o inny trunek, o nazwie adekwatnej do kraju nowej placówki dyplomatycznej w grodzie Gryfa.

 
Prestiż magazyn szczeciński
2( 68)
luty'14
gajda