GAJOS wyd. Marginesy

Autor

Rafał Podraza

Ostatnia moda na książki o wielkich tego świata, gdzie Ci spowiadają się wynajętym dziennikarzom, udzieliła się także Januszowi Gajosowi... Tak zdawało mi się do momentu, kiedy nie przeczytałem książki o tym znakomitym aktorze. Ci, którzy kochają Janusza Gajosa, nie tylko za rolę w „Czterech pancernych” na pewno się nie rozczarują. Znakomity recenzencki zestaw… Sporo ciekawych zdjęć. Pytanie tylko czy o to chodziło? Osobiście chciałem dowiedzieć się czegoś o Januszu Gajosie prywatnie, niestety aktor mówi, co chce… Autorka zaś nie naciska, nie dopytuje. W książce nie ma więc tzw. niewygodnych pytań. Szkoda, bo na pewno książka by na tym zyskała. Tak jest poprawna, ale bez polotu…

Bardzo uderzył mnie brak dystansu autorki do swojego bohatera - Elżbiety Bankiewicz, krytyk teatralny, autorka wielu książek, znająca Janusza Gajosa bardzo dobrze (to się wyczuwa), zachowuje się jak adwokat diabła. Tłumaczy dosłownie każde potknięcie aktora, tworzy – momentami, mam takie wrażenie, na siłę – postać bez skazy, ideał. A w przypadku Gajosa, to zabieg głupi i niepotrzebny. Janusz Gajos, któremu daleko do celebryty nie są potrzebne takie zabiegi. Broni go talent! Ponadto ludzie idealni są nudni, Gajos na nudnego nie wygląda… Mimo że książka warta przeczytania, to bardzo drażni mnie jej grzeczność.

Prestiż magazyn szczeciński
2( 68)
luty'14
gajda