Zapach pożądania

Kobiecą woń Francuzi określają jako „casollette” czyli kadzielnica z perfumami. To unikalna mieszanka zapachu ciała, feromonów, potu i kobiecego… żaru. Ponoć to potężna broń, która potrafi „burzyć domy i przewracać trony”. Taki zapach uwodzi, a skropiony odpowiednimi perfumami potrafi czynić cuda.

Autor

Aneta Dolega

galeria

"Ludzie bowiem mogą zamykać oczy na wielkość, na grozę, na piękno, i mogą zamykać uszy na melodie albo bałamutne słowa. Ale nie mogą uciec przed zapachem. Zapach bowiem jest bratem oddechu. Zapach wnika do ludzkiego wnętrza wraz z oddechem i ludzie nie mogą się przed nim obronić, jeżeli chcą żyć.” Patrick Süskind w swojej genialnej powieści „Pachnidło” opisał historię perfumiarza, który na skutek obsesyjnej pogoni za idealnym zapachem popełnia szereg morderstw. Ten idealny zapach to eliksir miłości, zapach młodej kobiety.

Aromatyczni uwodziciele

W rzeczywistości pozaliterackiej za afrodyzjaki uznaje się kilka składników perfum, w tym piżmo, ambrę i oud.

– Zapach piżma był ulubionym zapachem cesarzowej Józefiny. To właśnie nim uwodziła ona swego męża cesarza Napoleona – opowiada Sylwia Piórkowska z Salonu perfumeryjnego Arcadia. – Jego zapach wywołuje niezwykłe wrażenia, jest wyrafinowany, zmysłowy, ciepły i długotrwały.

Naturalna ambra jest najcenniejszym składnikiem. To wydzielina z kaszalota warta ok.150 tysięcy dolarów za kilogram! Jej aromat jest balsamiczny i zwierzęcy. Podobno słynny uwodziciel Casanova zwykł kruszyć ją i dodawać do codziennej filiżanki napoju czekoladowego.

Składnikiem najbardziej tajemniczym jest oud.

– To zapach z jednej strony mistyczny, pomocny w duchowej medytacji. Z drugiej strony jest niezwykle zmysłowy i drapieżny – wymienia Piórkowska. – Pozyskuje się go z żywicy drzewa z rodzaju Aquilaria zwanego aloesowym lub agarowym, który niezwykle rzadko występuje w Azji Południowo - Wschodniej.

Te cudowne składniki dodawane są do większości perfum. Czy jest to bardzo popularne Chanel No 5, którego używała m.in. Marilyn Monroe, czy jeden z  niszowych zapachów – Love In White firmy Creed, którego ambasadorką jest Angelina Jolie. 

Małe dzieła sztuki

Szczególnie niszowe aromaty mogą być idealnym afrodyzjakiem zamkniętym we flakonie.

– Nie tylko ich zapach ale kształt opakowania, sposób wytwarzania i otoczka jaka im towarzyszy czynią z nich niezwykły produkt – wymienia Małgorzata Kaczmarek z Salonu Arcadia. – Wtedy również ich cena jest nieco inna od zwykłych perfum. To małe dzieła sztuki, do tego pięknie pachnące.

Przykładem tej unikalności są perfumy Pres de Tois (Blisko Ciebie – tłumacz. red.), które zostały zamknięte we flakonie ozdobionym gwiazdą z kryształów Svarowskiego. Podobnie wyjątkowy jest Shalimar od Guerlain, którego nazwa związana jest z ogrodem jaki dla Mumtaz Machal wybudował kochający ją nad życie mąż, twórca Taj Machal. 

Dla panów idealnym zapachem może być Fusion Sacre od Majdy Bekkali. Drzewo sandałowe, piżmo, ambra, biała kawa z goździkami i geranium, do tego nuty rumu, cytryny i bergamoty – te składniki definiowane są jako święta fuzja, niebiański moment, czy intymne uczucie osiągnięcia celu. 

Perfumy są niezwykle ważne w subtelnej grze uwodzenia. Wydaje się zatem, że niezależnie od naszych preferencji estetycznych czy nawet osobowościowych, jest coś, co czyni nas bezsilnymi wobec obiektu naszego pożądania. To chemia pożądania zawarta w zapachu.

Prestiż magazyn szczeciński
2( 68)
luty'14