Luksus zaklęty w czasie

Od czasów Petera Henleina, który zamknął mały sprężynowy mechanizm w niewielkim przenośnym pudełku minęło ponad pół tysiąca lat. Od tamtej pory zegarki stały się symbolem statusu.

Autor

Kasia Daria Stawczyk

Zegarki marki Rolex były traktowane przez brytyjskich lotników, jak przepustka do wolności, by wykupić się z niewoli. Eric Clapton sprzedał swój zegarek marki Patek Philippe za kwotę ponad dwóch milionów funtów. Zegarek Elvisa Presleya, Omega został sprzedany za ponad pięćdziesiąt tysięcy dolarów. To tylko niektóre przykłady znaczenia zegarków. Dla mężczyzn często stanowią one jedyną dopuszczalną formą biżuterii. Świadczą nie tylko o statusie, są także wyznacznikiem sukcesu i klasy mężczyzny. Dla naszych czytelników wybraliśmy dwie luksusowe marki, by opowiedzieć o ich wyjątkowości i ponadczasowości.

Niezwykłe zegarki z duszą

Vulcain jest marką stworzoną przez Maurice’a Ditisheima w połowie dziewiętnastego wieku. Produkowaną niemal bez przerwy w jednym miejscu, w małej rodzinnej manufakturze w Szwajcarii. Przez te wszystkie lata najistotniejsze dla twórców zawsze było przywiązanie do historii, autentyczność i unikalność wyrobów. – W małej kopercie zawarta jest cała technologia zegarmistrzowska. Wszystkie elementy są ręcznie wykonane, każdy został ręcznie wypolerowany i poskładany – mówi Barbara Kleist, właścicielka salonu jubilerskiego Kleist w Szczecinie, jednego z dwóch miejsc sprzedających zegarki Vulcain w Polsce. Wyjątkowość marki Vulcain potwierdza fakt, iż są one oficjalnie nazwane zegarkami prezydenckimi "Seal of the Watch for Presidents Vulcain". Otrzymali je wszyscy prezydenci USA od Trumana i Eisenhowera po Obamę - łumaczy Barbara Kleist.

Mężczyźni, którzy kupują zegarki Vulcain zwykle juz coś o nich wiedzą, znają ich historię, rozumieją ich wyjątkowość. Do lubianych i bardzo cenionych modeli marki należy Nautical, który miał premierę w 1961 roku. Jest to zegarek dla płetwonurków. Pozwala na zanurzenie do trzystu metrów. W zegarku znajdują się dwa mechanizmy stworzone przez manufakturę Vulcain, pierwszy, który napędza zegarek, drugi o charakterystycznym brzmieniu przypominającym cykanie świerszcza to alarm Cricet. Zegar posiada również tablice dekompresyjne dla nurków. Co ciekawe, model Nautical to jedyny zegarek, mechanicznie nakręcany, który jest słyszany pod wodą. - Manufaktury mają tradycję, że zegarki limitowane – a takie są w dużej mierze zegarki Vulcain – są numerowane. Pierwszy z zegarków z całej kolekcji oddawany jest do muzeum manufaktury. Numer jeden jest zawsze w muzeum, a zdarzyło się, że szczęśliwym właścicielem numeru dwa jednego z zegarków Vulcain jest mieszkaniec Szczecina – mówi z dumą Barbara Kleist.

Największa precyzja na świecie

Bulova to amerykańska marka stworzona przez jubilera Josepha Bulova. Z czasem stała się jedną z kultowych i cenionych marek na świecie. Tworzący ją jubiler znalazł idealny balans pomiędzy precyzją i techniką a tym co modne i stylowe. Zegarki z linii Accutron i Precisionist są najdokładniej odmierzającymi czas mechanizmami. Nic więc dziwnego, że czasomierze Bulova poleciały z kosmonautami Apollo 11 na pierwszy lot na Księżyc. – Bulova nie jest jeszcze bardzo znaną marką w Szczecinie. A szkoda, bo są to zegarki warte uwagi – mówi Monika Piaseczna, doradce klienta z salonu firmowego Time Trend. – Dzięki temu, że stworzył je jubiler, są dopracowane i piękne. Zegarki marki Bulova są oficjalnym prezentem prezydenta USA dla gości Białego Domu – opowiada Monika Piaseczna. – Od sierpnia ubiegłego roku marka jest sponsorem jednego z najlepszych europejskich klubów piłkarskich Manchester United – dodaje Monika Piaseczna. O klasie zegarków i ich dobrej jakości chyba najlepiej świadczy anegdota, która krąży po świecie. Mówi się, że zegarek Bulova został znaleziony na dnie Kanału Sueskiego, gdzie przeleżał trzydzieści lat i po wydobyciu na powierzchnię nadal chodził. 

Prestiż  
Marzec 2014