Sztuka mówienia, czyli Stand-up po szczecińsku

Scena, mikrofon do ręki i kilka minut. Zadanie - rozbawić publiczność. Nagroda - śmiech i oklaski widzów. Misja rozbawiania szczecinian trwa za sprawą stand-up Szczecin. 

Autor

Natalia Gałczyńska

Stand–up narodził się w USA jeszcze w latach 70. jako sztuka słowa. Artysta podczas występu może mówić o wszystkim – życie polityczne, codzienność, praca, związki, religia i seks – to najczęściej poruszane tematy. Dobrze widziany jest humor i to cięty.

Za sprawą grupy przyjaciół scena stand–up działa także w Szczecinie. Wśród nich jest kucharz, nauczyciel i informatyk. Łączy ich poczucie humoru i chęć działania. – Jesteśmy paczką przyjaciół, która chce od życia czegoś więcej niż urodzin i śmierci. Chcemy organizować stand–up Szczecin, by promować uśmiech i dobrą zabawę w czasach, w których jest nam często nie do śmiechu – mówi członek grupy, Paweł Mazur. 

Odnieśli duży sukces. Udało im się stworzyć jedną z największych imprez w Szczecinie. Na pierwszy występ przyszło ponad 300 osób. Było ciasno, gorąco i wesoło. Dziś współpracują z grupami stand–up – owymi z innych miast. 

– Szczecin wcześniej nie miał zbyt licznej reprezentacji stand – uperów, a dziś ma jej całe mnóstwo. Próbowaliśmy również załatać dziurę w świecie szczecińskiej rozrywki, która była bardzo widoczna. W naszym mieście mamy, kabarety, teatry, operę, ale nie było stand–up, który w Polsce jest znany od dość długiego czasu – opowiada Paweł Mazur. 

Stand–up nazywany jest sztuką ulicy. Wystąpić może każdy, kto posiada poczucie humoru, charyzmę i odwagę. Wiek i płeć nie grają tu roli. Wystarczy wypełnić wcześniej formularz dostępny na stronie internetowej stand–up Szczecin. – Grunt, że ludzie wracają do nas i chcą występować więcej i za każdym razem podnoszą swoje umiejętności w rozbawianiu ludzi co ogromnie nas cieszy. Stand – up Szczecin to nie tylko organizatorzy, to także Wy! – mówi organizatorka, Monika Szadkowska. 

Do tej pory w Szczecinie odbyło się 5 edycji. Podczas comiesięcznych imprez występują odważni debiutanci oraz goście specjalni. Uczestnicy mają szansę wygrać nagrody. O tym, który artysta wygra decydują najsurowsi jurorzy, czyli publiczność. 

Organizatorzy chcą rozwijać zarówno scenę amatorską, jak i profesjonalną. Jednym z pomysłów są warsztaty dla początkujących, które pozwolą im obyć się ze sceną.

– Chcemy też wyjść ze stand–upem poza sceniczne ograniczenia, a także przyciągać coraz lepszych wykonawców na comiesięczne konkursy – wyjaśnia Przemek Słowik, jeden z organizatorów.

Wraz z członkami festiwalu kabaretowego Szpak współorganizowali Szczecin Stand-up Fest, który odbył się 29 - 30 marca. Podczas festiwalu wystąpili najpopularniejsi polscy stand-up’erzy - Abelard Giza (założyciel znanego kabaretu Limo), Kacper Ruciński (uczestnik I edycji programu „Stand–up. Zabij mnie śmiechem”) oraz Katarzyna Piasecka (artystka kabaretowa, aktorka). 

Kolejne edycje Stand–up Szczecin odbywają się co miesiąc. Informacje o imprezie umieszczane są na Facebooku. 

Prestiż  
Kwiecień 2014