Mewy po szczecińsku

Autor

Aneta Dolega

Parówkowa Cesarzowa, Ruda Marzena, mol z Zakładów Odzieżowych Dana, dama lekkich obyczajów z okolic placu Grunwaldzkiego oraz inni „cudaczni” mieszkańcy Szczecina. To bohaterowie „Śpiewu szczerbatych mew”. Autorski spektakl Macieja Litkowskiego, który swoją prapremierę będzie miał na deskach Teatru Małego jest osobliwym, ale także przewrotnie czułym spojrzeniem na miasto. – To nie będzie hołd dla Szczecina. To moje osobiste ścieranie się z tym miastem, z jego legendami, dziwnymi fragmentami. – wyjaśnia autor inscenizacji. Spektakl składa się z kilkunastu piosenek, granych na żywo przez młodych aktorów Teatru Współczesnego. Autorem wszystkich tekstów jest Maciej Litkowski, muzykę nawiązującą m.in. do elektronicznych brzmień z lat 80. skomponowała Barbara Biel. – Pochodzę z Wrocławia, studiowałem w Krakowie, a mieszkam w najbardziej hipsterskim i fascynującym mieście. W nadmorskim mieście nie leżącym nad morzem, które ciągle odkrywam – dodaje ze śmiechem autor. Czarny humor,  elektroniczne brzmienia, zmysłowe szepty i… krzyk mew. Tak brzmią szczecińskie podwórka.       

 Szczecin, Teatr Mały, 24 maja, godz.20

Prestiż magazyn szczeciński
5( 71)
Maj'14