Pożegnaj hemoroidy

Choroba hemoroidalna rozwija się szybko, nie warto ignorować jej pierwszych objawów. Dotyka bardzo wielu osób pomiędzy 30 a 50 rokiem życia. Mimo to mało się o niej mówi. To wstydliwy temat.

Autor

Izabela Marecka

Hemoroidy, czyli guzki krwawnicze, występują u wszystkich. To maleńkie, wypełnione krwią poduszeczki, które uszczelniają odbyt. Póki są zdrowe, w ogóle nas nie interesują. Dopiero, gdy poczujemy swędzenie, pieczenie albo zobaczymy krew stają się problemem.

Skąd się biorą? Uważa się, że wynika to m.in. z niedostatku ruchu, siedzącego trybu życia, złej diety. Problem często dotyczy kobiet w ciąży lub po porodzie, a także gdy cierpimy na długotrwałe zaparcia, mamy siedzącą pracę, nadwagę lub często podnosimy ciężary. Wszystkie te sytuacje odbijają się na kondycji mięśni otaczających hemoroidy i zaburzają przepływ krwi w okolicy odbytu. Powiększające i przemieszczające się guzki hemoroidalne powodują szereg nieprzyjemnych i bolesnych dolegliwości.

Metod leczenia hemoroidów jest wiele. Najnowszą z nich jest Hemoron.

– Metoda Hemoron stosowana w naszym centrum, to w tej chwili najmniej inwazyjna metoda, skutecznie lecząca chorobę hemoroidalną - wyjaśnia Aleksandra Maćkowiak z Centrum Diagnostyki Medycznej HAHS.

Leczenie polega na wykorzystaniu prądu o niskim napięciu i natężeniu. Przy pomocy generującego go aparatu zmniejsza się ukrwienie hemoroidów. Nie trzeba ich wycinać, bo wkrótce same wracają do naturalnych, zdrowych rozmiarów. Po zdiagnozowaniu choroby hemoroidalnej konieczne jest leczenie właściwe dla stopnia jej zaawansowania. Dla osiągnięcia optymalnego efektu konieczne jest zwykle przeprowadzenie 2–4 sesji.

Zalety to m.in.: bezbolesny przebieg leczenia, małe ryzyko powikłań. Co istotne zabieg nie ogranicza zwykłego trybu życia, nie wymaga zwolnienia z pracy, ani specjalnego przygotowania.

-Co bardzo ważne, Hemoron nie wywołuje bólu ani podczas ani po leczeniu, nie występują także powikłania częste po klasycznej operacji hemoroidów lub zastosowaniu alternatywnych metod, krioterapii, czy elektrokoagulacji – podsumowuje Aleksandra Maćkowiak. 

Prestiż magazyn szczeciński
5( 71)
Maj'14