Tygrysia przyjemność

Od setek lat wyspiarze Południowego Pacyfiku pozyskiwali piękne muszle tygrysie tylko dla ich bogatej w białko zawartości. Teraz pochodzące z Filipin wyrzucane muszle stały się przyborem do wspaniałego masażu Lava Shells, który zadomowił się w salonach urody.

Autor

Aneta Dolega

Każda muszla zbudowana jest z węglanu wapnia, czyli budulca naszych kości i zębów. W swojej naturalnej postaci jest pokryta chropowatymi bruzdami, dlatego w celu uzyskania jedwabiście gładkiej powierzchni poddawana jest piaskowaniu i polerowaniu – tłumaczy kosmetyczka Agnieszka  Schulz.

Kolorowy, pasiasty wzór na koronie muszli pochodzi ze składników odżywczych , jakie małża przyswajała w czasie swojego życia. Ponieważ muszla zbudowana jest z węglanu wapnia, w czasie  podgrzewania w sposób naturalny uwalnia jony wapnia, które przenikają bezpośrednio do skóry w czasie masażu. Ciepło muszli to efekt połączenia jej właściwości i dodatków pielęgnacyjnych używanych w zabiegu, np. suszonych alg morskich i naturalnych minerałów z czystą wodą, solą i olejkami esencjonalnymi.

– Wapń wspomaga naturalne procesy odnowy skóry i czyni ją gładszą i zdrowiej wyglądającą – zachwala działanie masażu Agnieszka Schulz. – Ciepło przyspiesza gojenie urazów, zmniejsza bóle i napięcie mięśni, zwiększa elastyczność stawów.

Jak przy innych zabiegach również i w tym są przeciwwskazania. Do najważniejszych wymienić należy: choroby nowotworowe, choroby skóry, stany gorączkowe, ogólne infekcje, nadciśnienie tętnicze i świeże urazy.

– Podczas godzinnego masażu masowane są stopy, nogi, ręce, plecy i twarz. Muszle tygrysie to narzędzie do masażu równie efektywne jak piękne! – dodaje z uśmiechem kosmetyczka.

Prestiż magazyn szczeciński
7( 73)
Lipiec'14
gajda