]estem zakochana w Szczecinie. Naprawdę. A ostatnio nawet jakby bardziej. Pojechałam niedawno na wycieczkę rowerem miejskim po mieście. Zazwyczaj zamknięta w puszce na czterech kółkach, zwanej popularnie samochodem nie widziałam nowych tras rowerowych, coraz bardziej równych chodników, oświetlonych bulwarów nadodrzańskich z wszędobylskim zapachem czekolady. Jak turystka zwiedzałam swoje rodzinne miasto i podobało mi się. Bo Szczecin rozkwita i zmienia się w oczach wbrew opiniom malkontentów. Naiwność? Zaklinanie rzeczywistości? Nie szkodzi. We wrześniowym Prestiżu znajdziemy jeszcze paru takich ”zaklinaczy”. Jest nim na przykład bohater Magnuss Isaksson. Szwed z Goteborga ściągnął do Szczecina kilkaset milionów złotych. Buduje mieszkania i biura, a ostatnim jego „oczkiem w głowie“ jest przebudowa kwartału przy ulicach Śląskiej i Obrońców Stalingradu. Mówi, że Szczecin to była miłość od pierwszego spojrzenia, a w zasadzie od pierwszej wizyty. Na tyle silna, że postanowił tutaj nie tylko osiedlić się, ale i związać swoje plany zawodowe. Co chciałby zmienić? Mentalność i nastawienie wielu szczecinian, że się nie uda, że jest źle. O swoich projektach, wizjach i marzeniach, o tym, dlaczego inwestuje w Szczecinie i czy to mu się opłaci – opowiada w rozmowie z Michałem Stankiewiczem. Krzysztof Bobala też „zaklina” Szczecin od ponad 20 lat. I to jak! Dzięki niemu mamy imprezę na światowym poziomie – Pekao Szczecin Open. Turniej na początku nieco siermiężny nabierał kształtów, aż stał się wizytówką naszego miasta. Na Pekao Szczecin Open przyjeżdżają tenisiści z całego świata, ale również kibice. I są pod wrażeniem wydarzenia, a także naszego miasta. Adam Grochulski, organizator Turnieju Gwiazd opowiada, że aktorzy Szczecinem są zachwyceni. To powód dla którego tak tu chętnie przyjeżdżają. Aktorski „creme de la creme” Jan Englert na początku każdego roku pyta go o datę turnieju, a planując program w Teatrze Narodowym tak ustawia swoją pracę, by go w Szczecinie nie zabrakło. Tak jak co roku, usłyszymy odgłosy uderzanych piłek tenisowych, będziemy oklaskiwać najlepszych i cieszyć się z każdego zwycięstwa Polaka na 22 edycji Pekao Szczecin Open. Prestiż tradycyjnie już patronuje temu wydarzeniu. A ja tradycyjnie zapraszam na korty.

 

Izabela Magiera

Prestiż  
Wrzesień 2014