Cenniejsza niż złoto

Jeśli coś posiada certyfikat jakości i jest niezmiennie uwielbiane od czterech tysięcy lat, to znaczy, że mamy do czynienia z fenomenem i nie może być to złe. Tak jak cudowna oliwa z oliwek, bo to ona właśnie dostarcza nam tych niezwykłych wrażeń. Tłoczona w kilku miejscach na ziemi, za najlepszą uważa się tę pochodzącą z Tunezji.

Autor

Aneta Dolega

Oliwkom już od starożytności przypisywano magiczne właściwości – miały przynosić spokój, zdrowie i witalność. Owoce jedzono, wyciskano z nich oliwę, uważana za najzdrowszy tłuszcz na świecie. Liście zaś święcono i palono w domach, by odpędzić złe duchy, a naparami i wyciągami z nich leczono choroby. Teraz oliwa z oliwek, szczególnie ta z pierwszego tłoczenia, uważana jest za kuchenny rarytas, a także bardzo dobry kosmetyk.

– Nasza oliwa pochodzi z Tunezji, kraju w którym drzewka oliwne były hodowane już w XI wieku! Olejarnia, w której tłoczona jest oliwa „Riviere d'Or" jest firmą rodzinną z ogromnymi tradycjami – mówi Edmund Heise, prezes salonu TunisPol, który dystrybuuje tunezyjską oliwę.

Tunezyjska oliwa z TunisPolu jest naturalna, zdrowa i bez żadnych chemicznych składników. Jest znakomitym dodatkiem do potraw, ale także świetnym kosmetykiem, dzięki swym właściwościom natłuszczającym. To uniwersalny specyfik, w którym czuć słońce w jakim dojrzewały drzewa oliwne.

– Powstaje w wyniku mechanicznego tłoczenia na zimno oliwek, tak jak ma to miejsce w przypadku świeżo wyciskanego soku z owoców – tłumaczy Jacek Andruszkiewicz, wiceprezes salonu. – Nie podlega żadnym procesom chemicznym. Oliwki z których jest tłoczona są hodowane bez sztucznych nawozów i pestycydów. Jest w stu procentach naturalna przez co zachowuje swoje właściwości odżywcze i zdrowotne.

Oprócz naturalnej oliwy „Riviere d’Or” prawdziwym kulinarnym przebojem są oliwy smakowe. Oliwa cytrynowa, czosnkowa, paprykowa… każda z nich jest wyjątkowa. Oliwa z oliwek nadaje potrawom niepowtarzalny smak i aromat. Doskonale podkreśla smak potraw smażonych, pieczonych i gotowanych. Powoduje ich chrupkość. Jest też wręcz niezbędna do potraw z ryżu czy spaghetti oraz jako dodatek do owoców morza i sałatek. Jest w końcu idealną przekąską.

– Zapraszamy do naszego salonu przy ulicy 5 lipca 16 na degustację – dodaje z uśmiechem Edmund Heise.

Prestiż  
Wrzesień 2014