Nie ma września bez tenisa

Już po raz kolejny odbędzie się w Szczecinie turniej tenisowy Pekao Szczecin Open. Rozpocznie się 8 września, tydzień wcześniej niż ostatnio i na stałe powróci do pierwotnego terminu – drugiego tygodnia września. Tak samo, jak trudno sobie wyobrazić ten miesiąc bez pierwszego dzwonka rozpoczynającego nowy rok szkolny, to trudno wyobrazić sobie początek jesieni bez turnieju tenisowego, skoro ten mariaż trwa już 22 lata.

Autor

Jerzy Chwałek

Tegoroczna impreza zmieni się niewiele w stosunku do poprzednich, bo ze względu na infrastrukturę, tych zmian być nie może – zapowiedział na konferencji dyrektor turnieju Krzysztof Bobala, wywołując jednocześnie do tablicy prezydenta Piotra Krzystka, który ujawnił, że miasto, właściciel obiektu, planuje budowę hali z trzema kortami, dokładnie w miejscu gdzie obecnie jest restauracja. Pieniądze na ten cel, mają pochodzić z Ministerstwa Sportu. Prezydent nie określił jednak terminu oddania hali do użytku. Nie zmieni się liczba grających tenisistów w szczecińskim challengerze. Zarówno w singlu i deblu będzie ich po 32 (w deblu 16 par). 

Najwyżej rozstawionym w grze pojedynczej będzie Pablo Andujar. 28-letni Hiszpan klasyfikowany jest na 48 miejscu w rankingu ATP, a dwa lata temu był nawet 33.

Z numerem 2 i 3 rozstawieni będą Niemcy – Jan Lenard Struff i pochodzący z Jamajki Dustin Brown. Zawodników zza naszej zachodniej granicy zagra w singlu najwięcej, bo aż pięciu. Potwierdza to, że niemiecki tenis dąży do odrodzenia – damski już jest w światowym czubie – i próbuje wychować następców Borisa Beckera czy Michaela Sticha.

Awizowany jest przyjazd ubiegłorocznych finalistów – Kazacha Aleksandra Niedowiesowa i Hiszpana Pere Riby. 

Dwie dzikie karty przypadną Polakom, Kamilowi Majchrzakowi i Grzegorzowi Panfilowi, a trzecia Rafałowi Teurerowi ze Szczecina pod warunkiem, że organizatorzy nie dogadają się z nikim, z pierwszej "50-ki " listy ATP. Tak naprawdę, dokładną obsadę będziemy znali na dzień lub dwa, przed turniejem głównym.

Może niektórych rozczaruje brak najlepszych polskich tenisistów, Janowicza czy Kubota, ale takie są realia. Nie zabraknie natomiast najbardziej znanego komentatora tenisowego w naszym kraju, Bohdana Tomaszewskiego, warto dodać, że kort centralny w Szczecinie otrzyma imię pana Tomaszewskiego, związanego mocno z naszym miastem. O ile zdrowie pozwoli, legenda polskiego mikrofonu zjawi się na uroczystości, zaplanowanej na sobotę, czyli przedostatni dzień turnieju. 

Jak zwykle odbędzie się turniej artystów Netto Cup z tą drobną różnicą – korzystną dla panów – że do gry w turnieju powrócą kobiety. Zobaczymy jak z tenisową rakietą radzą sobie: Anna Guzik, Olga Bończyk, Maria Borzyszkowska i Małgorzata Pieńkowska. Wśród mężczyzn, obok stałych uczestników, Jana Englerta, Marcina Dańca czy Tomasza Stockingera, po raz pierwszy pokaże się Stefan Friedmann.

Jeszcze bardziej postawnych mężczyzn zobaczymy w turnieju VIP, do którego zgłosili się, były siatkarz Piotr Gruszka i wciąż czynny lekkoatleta, Szymon Ziółkowski. Jak do tych atrakcji dodamy Festiwal Muzyczny (o którym piszemy obok), to wniosek nasuwa się jeden – nie ma września bez tenisa, i nie wypada nie przyjść w najbliższych dniach na szczecińskie korty.  

Prestiż  
Wrzesień 2014