Drugie życie włosa

Która z pań nie marzy o długich, lśniących i gęstych włosach? Włosy to rzecz ekscytująca. Żaden makijaż, żaden ciuch nie podkreśli urody jak piękna fryzura. A co jeśli natura poskąpiła nam obfitych pukli? Metoda przedłużania i zagęszczania włosów potrafi nieprawdopodobnie zmienić kobietę, dodać jej blasku i przy tym poprawić samopoczucie. Najlepsze efekty przynoszą włosy naturalne.

Autor

Aneta Dolega

W swojej pracy używam wyłącznie takich włosów, bo tylko one wyglądają efektownie i są jakościowo najlepsze – tłumaczy Dominika Bilewicz z Salonu Masi. – Używam włosów dziewiczych, czyli świeżo ściętych warkoczy lub kitek. Muszą być niefarbowane, oczyszczone i zdrowe.

Najlepsze włosy są dziecięce, słowiańskie, szczególnie rosyjskie. Są delikatne, miękkie i lśniące. Nadają się do stylizowania i farbowania. Można je bardzo długo nosić.

– Każdą klientkę traktuje indywidualnie. Struktura doczepianego włosa musi być identyczna z tymi jakie nosi – opowiada Dominka Bilewicz. – Pytam się nie tylko o strukturę włosa ale również o jego długość, kolor, czy są kręcone, falowane, cienkie, grube. Szczegółowo przepytuję każdą klientkę, robię zdjęcie. Później je wysyłam do moich dostawców i kupuję.

Jest kilka metod profesjonalnego przedłużania i zagęszczania włosów. Jednym z nich są ringi, małe metalowe obrączki w środku wypełnione silikonem, które przy pomocy specjalnych cążków są zaciskane wokół pasma włosów.

– Same włosy wystarczają spokojnie na trzy lata. Trzeba je tylko co trzy miesiące przeczepiać, bo w tym czasie nasze włosy po prostu dalej rosną.

Po wszystkim trudno odróżnić nasze włosy od tych doczepionych. Jeśli jeszcze oddamy naszą głowę w ręce fryzjera, który to ładnie wystylizuje, efekt końcowy jest zaskakujący.   

Prestiż  
Wrzesień 2014