Trener bardzo osobisty

Przychodząc do klubu fitness na hasło „trener personalny” często myślimy „nie, to nie dla mnie”. Chodzimy na zajęcia grupowe, szukamy pomysłów w Internecie próbując ćwiczyć z gwiazdami współczesnego aerobiku pokroju Ewy Chodakowskiej czy Mel B. Niestety większość z nas ćwiczenia wykonuje niepoprawnie. Trener personalny zadba nie tylko o naszą kondycję, ale również uczyni nas… szczęśliwszymi.

 

Autor

Aneta Dolega

W szczecińskiej Baltica Welness & Spa o obie rzeczy dba wielokrotna złota medalistka Mistrzostw Polski, zawodniczka SPR Pogoń Baltica Szczecin - Katarzyna Duran.

- Ten rodzaj treningu to długa i żmudna praca, nie tylko nad ciałem ale też nad naszą świadomością - tłumaczy Katarzyna Duran. - Jest to jednak wysiłek wart naszego zaangażowania. Nie tylko wzmacniamy i kształtujemy nasze ciało, ale przy okazji, w trakcie ćwiczeń, uwalniają się endorfiny - hormony szczęścia, które odpowiadają za nasze dobre samopoczucie.

Treningi indywidualne są idealnym sposobem na rozpoczęcie przygody z fitnessem, szczególnie dla tych, którzy nie mieli wcześniej styczności z ćwiczeniami siłowymi. Osobisty instruktor to dla osoby trenującej szereg korzyści, m.in.: odpowiednie dopasowanie programu, wspieranie poprzez motywację oraz pomoc w ćwiczeniach, a także kontrola nad ich realizacją. Z tych powodów trening indywidualny jest dobry dla każdego niezależnie od płci i wieku.

- Najważniejsza jest motywacja. Trzeba po prostu bardzo chcieć. To jest jak z rzucaniem palenia, przeklinania czy jakiegokolwiek nawyku – przekonuje instuktorka. - Do ćwiczeń nie warto podchodzić jak do chwilowej mody, bo szybko zrezygnujemy. Mnie zmotywowało urodzenie dziecka i moja mama, która wróciła do ćwiczeń po 20 latach i to z dobrym skutkiem.

Ćwiczenia prowadzone są na nowoczesnym sprzęcie do ćwiczeń cardio – fitness. Do dyspozycji klientów są, m.in. orbitreki, rowerki poziome, rowerki pionowe, bieżnie, wioślarz i stopery. Tempo oraz obciążenie dobierane są indywidualnie do potrzeb trenującego.

- Do każdej osoby podchodzę indywidualnie. Nie jesteśmy maszynami. To przede wszystkim zabawa - dodaje z uśmiechem pani Katarzyna.         

Prestiż  
Wrzesień 2014