Challenger świeci jasno

Turniej tenisowy Pekao Szczecin Open, mający rangę challengera ATP, za nami. Po raz kolejny zapisał się pozytywnie, zarówno w swojej 22-letniej historii, a także sportowego Szczecina. Przyszłość też rysuje się w jasnych kolorach.

Autor

Jerzy Chwałek

Przed tegorocznym turniejem bank Pekao przedłużył umowę sponsorską do 2017 roku. To dobra informacja dla tych, którzy śledzą mecze turnieju tak uważnie, jakby grali tu Djoković albo Nadal. Dobra również dla tych, którzy równie jak sam mecz tenisowy lubią po jego zakończeniu przy kawie podyskutować o biznesie albo bardziej błahych sprawach. Szczecin łaknie kilkudniowej imprezy sportowej jak kania dżdżu, a może i nowo oddana hala zaspokoi to łaknienie. O budowie hali, ale tenisowej z trzema krytymi kortami, mówił też prezydent Piotr Krzystek przed turniejem. Taki obiekt mógłby uniezależnić szczeciński turniej od pogody, zmienić termin jego rozgrywania, a co za tym idzie, zwiększyć pulę nagród i rangę. Na to jednak zaczekamy. Cieszmy się tym, co mamy – świetnie zorganizowaną imprezą na urokliwym obiekcie, od tego roku już z kortem centralnym imienia Bohdana Tomaszewskiego. To przecież mistrz mikrofonu odnalazł i "przywrócił do życia" ten kort i w naszym mieście zaczynał dziennikarską karierę.

 

Prestiż  
Październik 2014