Spec od ekstremalnych ujęć

Twierdzi, że nie sztuką jest pokazać ładną rzecz jako ładną, ale przeciętną jako nieprzeciętną. Sam fotografuje rzeczy zdecydowanie nieprzeciętne. 

Autor

Aneta Dolega

Łukasza można spotkać uzbrojonego w sprzęt fotograficzny wszędzie tam gdzie adrenalina sięga zenitu: na zawodach kitesurfingu, wyścigach Formuły 1, wyścigach motocrossowych, rajdach rowerów górskich. Podpatruje parkour’owców i tancerzy breakdance, jest także za kulisami zawodów, które dokumentuje. Szczecinianin Łukasz Nazdraczew zaczynał w 1998 roku i od samego początku związany jest z Red Bullem. Należy do elitarnej grupy fotografów, którzy współpracują z tą marką. 

– Sportów ekstremalnych nie planowałem, wyszło w praniu. Nie miałem nigdy fazy na siedzenie w tłumie fotografów podczas meczu piłki nożnej i pstrykaniu zdjęć jak leci – tłumaczy Łukasz. 

Fotografia „extreme” jest dość wymagająca. Fotograf często pracuje sam na sam z zawodnikiem, który bardzo dużo ryzykuje. 

– Powtarzam zawodnikom podczas sesji, że mogą się rozgrzać między ujęciami, ale nie wolno im robić żadnych radykalnych trików w miejscach gdzie nie robimy zdjęć. To ryzykowne dla nich i dla całego projektu. Wiem, że sportowcy mają wieczne ADHD, więc czasem musze pozrzędzić – mówi z uśmiechem.

W tym zawodzie nie ma powtórzeń, nie ma sytuacji, że sprzęt nie zadziałał, czy, że nie takie światło. 

– Pamiętam jak miałem okazję popracować przez kilka dni z Felixem Baumgartnerem, legendarnym austriackim spadochroniarzem. Nie był zadowolony ze zdjęć z finalnego skoku. Autografy rozdawał na zdjęciu zrobionym w ostatnim przeskoku – dodaje.

Łukasz nie ma na koncie żadnych szkół fotograficznych czy zagranicznych kursów. Ukończył szczecińskie liceum plastyczne, gdzie bardziej pociągało go snycerstwo. Jego pierwszym aparatem był Smiena, później Zenit, który dostał od ojca.

– Robiłem zdjęcia kwiatkom i robaczkom pod płytami chodnikowymi. Później zacząłem chodzić w plenery ze statywem. Sport pojawił się razem z początkami Red Bulla w Polsce. I trwa do dziś. 

Prestiż  
Listopad 2014