Recepta na dziecko

Palenie papierosów, ciągłe rozmowy telefoniczne, hektolitry wypijanej kawy, to znak naszych czasów. Staracie się o dziecko? Sprawdźcie jak styl życia wpływa na waszą płodność. 

Autor

Izabela Marecka

Wyobraźmy sobie parę po trzydziestce. Realizują swoje pasje, robią karierę - ona jest nauczycielką, on prowadzi własną firmę. Na pierwszy rzut oka mają wszystko. Za wyjątkiem dziecka. Temat rodzicielstwa ciągle odkładali na później – bo kariera, stresująca praca, brak mieszkania. Kiedy zaczęli w końcu starać się o dziecko pojawiły się problemy. Gdzie może tkwić przyczyna?

- To jak żyjemy ma ogromny wpływ na naszą płodność – nie ma wątpliwości profesor Rafał Kurzawa. - Pierwszy i najważniejszy aspekt to wiek. Płodność kobiet trzydziestoletnich jest dwukrotnie mniejsza od płodności kobiet dwudziestoletnich - i czas jest nieubłagany. - Starzenie dotyczy kobiet i mężczyzn, jednak mężczyźni starzeją się pod tym względem wolniej. U kobiet drastycznie spada płodność po 35 roku życia. 

Kolejny przeciwnikiem płodności może być obsesyjne myślenie o ciąży. Kiedy kobieta i mężczyzna miesiącami starają się o dziecko, wszystko wytrąca ich z równowagi. A im bardziej się napinają, tym trudniej osiągnąć cel. 

- Stres związany z pragnieniem zajścia w ciążę może obniżać popęd seksualny i satysfakcję ze współżycia – wyjaśnia profesor Kurzawa. - Robi się błędne koło - im bardziej się stresują, tym mniejszą mają ochotę na seks i tym samym mniejszą szansę na poczęcie dziecka.  

Seks na receptę

Kolejny przeciwnik na drodze do dziecka to arytmetyka. Organizm nie poddaje się matematycznym regułom i „celowanie” w dni płodne może być zawodne.

- Określanie czasu współżycia na podstawie metod wyznaczania owulacji lub trzymanie się ściśle ustalonego harmonogramu powoduje stres i wywiera negatywny wpływ na skuteczność współżycia- uważa profesor Kurzawa.  - Receptą jak regularny i jest najbardziej spontaniczny seks. Warto też wspomnieć, że prawdopodobieństwo ciąży okazuje się największe, gdy stosunek odbywa się dzień przed owulacją, bowiem w dniu owulacji jest mniejsze.

– Największa szansa na zapłodnienie jest wtedy, kiedy kobieta współżyje przez cały cykl dwa, trzy razy w tygodniu. To gwarantuje, że w jej drogach rodnych cały czas egzystują zdolne do zapłodnienia plemniki – mówi prof. Kurzawa. Jeżeli współżycie jest rzadsze, płodność natychmiast spada.

Receptą na poczęcie dziecka jest nie tylko spontaniczność i regularność, ale i... satysfakcja ze współżycia. Krótko mówiąc sprzymierzeńcem w zapłodnieniu może być kobiecy orgazm.

- To prawda, chociaż nie mamy na to naukowych dowodów. Być może jest to związane z naturalnymi skurczami, które ułatwiają przemieszczanie się plemników do macicy. Miłe Panie warto, zatem przeżywać orgazm… regularnie – dodaje z uśmiechem profesor. - Poza tym satysfakcja z życia seksualnego zachęca do częstszego współżycia, co może oznaczać większą możliwość na zajście w ciąże.

Natomiast pozycja, w jakiej się kochamy, czy pozycja po stosunku, to mit w który wierzy sporo kobiet. 

- Pogląd wielu kobiet, że leżenie na wznak przez pewien czas po stosunku (co ma ułatwiać transport plemników i zapobiega wydostaniu się nasienia z pochwy) nie ma uzasadnienia naukowego – wyjaśnia nasz ekspert. 

Kawa i papierosy

W przypadku używek takich jak kawa, alkohol i papierosy sprawa nie jest jednoznaczna. Część badań wskazuje, że alkohol wywiera szkodliwy wpływ, inne sugerują, że może zwiększać płodność. U mężczyzn spożycie alkoholu nie wpływa niekorzystnie na parametry nasienia. Natomiast papierosy to prawdziwy „kiler” płodności.

- Nie ma równie niekorzystnego czynnika obniżającego płodność jak palenie papierosów. Para, w której jeden z partnerów pali, ma aż o połowę zmniejszoną płodność w porównaniu z parami niepalącymi – przestrzega prof. Kurzawa. Nie można tak powiedzieć na przykład o piciu alkoholu. Tylko skrajne ilości alkoholu spożywane w sposób regularny wpływają na płodność. Natomiast duże ilości spożywanej kofeiny (powyżej 5 filiżanek kawy dziennie) mogą zmniejszać szansę na zajście w ciąże. Umiarkowane spożycie kofeiny przed lub w okresie ciąży nie wpływa niekorzystnie na płodność ani ciążę. U mężczyzn spożycie kofeiny nie ma żadnego wpływu na parametry nasienia.

Jakkolwiek lampka wina czy małe piwo wieczorem nie wpłyną na jakość nasienia, ale przeszkodzić mogą przedmioty, które na stałe już wpisały się w nasze życie: laptop, telefon komórkowy. 

- Używanie telefonów komórkowych wpływa negatywnie na koncentrację, ruchliwość, żywotność i morfologię plemników – nie ma wątpliwości profesor. - Trzymanie laptopa na kolanach podnosi temperaturę w worku mosznowym, co może mieć wpływ na jakość plemników. Warto o tym pamiętać przy staraniach o dziecko. 

 Podsumowując pary zdrowo odżywiające się, aktywne fizycznie, wolne od nałogów i chorób oraz nienarażone na wysoki poziom stresu mają większe szanse na to, by zostać rodzicami. 

- Mówiąc wprost, sami sobie tę niepłodność fundujemy swoimi działaniami i trybem życia, co oznacza, że mamy spory wpływ na to, aby sobie pomóc i zwiększyć szansę na dziecko - dodaje profesor Kurzawa.

Prestiż  
Listopad 2014