Sobota chce do teatru

Raper Sobota przygotowuje się do premiery swojej nowej płyty. Właśnie skończył nagrywać teledysk do piosenki „Bandycki raj”.  – Nie chciałbym już nigdy wrócić do pracy stoczni, czy innej fizycznej harówki – mówi i zapewnia, że już pracuje nad kolejnym albumem.

Autor

Aneta Dolega

galeria

Materiał do teledysku kręcony był w Szczecinie, w scenerii Parku Kasprowicza, również w podwórzu przy ulicy Piłsudskiego. Właśnie tam wychował się Sobota, nadal mieszkają tam jego rodzice.

– Wystąpiło w nim dużo ładnych dziewczyn - opowiada Sobota. - Casting zrobiła moja menadżerka Ewelina. Opublikowaliśmy ogłoszenie na fanpage`u. Nie tylko uroda decydowała o przyjęciu. To, że dziewczyna, przyjdzie na spotkanie, ładnie wygląda i ma zgrabną figurę to nie wszystko. Musi jeszcze dobrze wyglądać przed kamerą, więc tak naprawdę decydują o tym profesjonaliści.

Sobota przyznaje, że „Bandycki raj” nie jest mu obcy. Sam zalicza się do osób zwariowanych, lubiących imprezy, czasami nawet awantury. Drzemie w nim Mr Hyde, ale to raper decyduje, kiedy go uwolnić.

– Teraz czekam na moją nową płytę. Oczekiwania mam takie, jak zawsze: najwyższe, jakie można sobie wyśnić, sięgające księżyca. Poza tym jestem gotowy na każde wyzwanie. Chciałbym robić wszystko, co jest w obrębie sztuki: od muzyki, po teatr, czy film. Nie chciałbym już nigdy wrócić do pracy w stoczni, czy innej fizycznej harówki. Urodziłem się w Szczecinie, więc moja najbliższa przyszłość jest związana z tym miastem. Zawsze będę starał się je promować w Polsce, chociażby dzięki teledyskom, które tutaj kręcimy – podsumowuje.                     

Prestiż magazyn szczeciński
10( 76)
Listopad'14