Krzywym okiem - Darek Staniewski

Autor

Dariusz Staniewski

Mamy pewien obiekt w Szczecinie nad którym pieją z zachwytu w kraju i za granicą. O co chodzi? Oczywiście o nową Filharmonię Szczecińską. Ostatnio na portalu internetowym tygodnika dla architektów „Le Courrier de l'architecte” nazwano ją klejnotem. Wcześniej w podobnym tonie wypowiadali się m.in. Hiszpanie i Niemcy. Ale oczywiście w Szczecinie musi się znaleźć zawsze paru "omnibusów" znających się najlepiej na wszystkim - począwszy od sposobów kiszenia ogórków, na fizyce molekularnej kończąc. I według nich to np. barak kryty falistą blachą, koszmar z najgorszych snów architekta lub jakieś inne dziwadło. Bogu dzięki, że nie dochodzą oni do władzy. Bo pewnie wtedy już zawsze Szczecin w TV byłby prezentowany jako ośrodek bandyctwa, syfu, brudu oraz skansen ciemnoty, zabobonu i ubóstwa. 

 

Trwa rozwalanie szczecińskiego Dworca Głównego PKP. Demolka ma doprowadzić do tego, że nowy obiekt będzie szykowny, reprezentacyjny i nie będziemy musieli się za niego czerwienić. Choć z drugiej strony trochę żal. Bo dotychczasowa infrastruktura mogłaby zostać, cieszyłaby nadal oko niektórych szczecińskich "znawców wszystkiego" (patrz - materiał wyżej - przyp. autora) i być wykorzystana np. w filmach o zagubionej przez Boga i rządzących prowincji, obrazie miasta po nalotach alianckich albo jakimś naukowym projekcie o ostatnim dworcu kolejowym XIX-wiecznej Europy. 

 

Rolnicy protestowali w Stargardzie Szczecińskim. Kilkadziesiąt traktorów stało groźnie przed siedzibą Agencji Nieruchomości Rolnych. W pikiecie wzięło udział również kilkudziesięciu górników z Kopalni Brzeszcze. I to jest właśnie teraz metoda na osiągnięcie sukcesu. Chcesz załatwić jakąś sprawę? Postaraj się o górników ze Śląska. Po ich ostatnich sukcesach z rządem nikt im nie podskoczy. Dlatego gnębi cię np. komornik, ZUS, bank, magistrat, pracodawca - krwiopijca, szef - miernota, "skarbówka" ma pretensje, sąsiad zatruwa ci życie, dziecka nie przyjęli do przedszkola itp. Nie zwracaj na to uwagi. Pamiętaj! "Ktoś do ciebie fika - postaraj się o górnika". 

 

W Zachodniopomorskiem powstaje Plan Zarządzania Ryzykiem Powodziowym. Niektóre gminy obawiają się, że wprowadzi on ograniczenia w zabudowie terenów, które mogą ulec zalaniu podczas powodzi. Najgorzej ma Świnoujście, bo tam w razie cofki jedna trzecia miasta może znaleźć się pod wodą. Developerzy twierdzą, że za tym wszystkim stoją określone siły, kierowane i inspirowane przez niejakiego Tajemniczego Don Pedro - szpiega z Krainy Deszczowców, karramba!

 

 Tysiące kibiców w kraju i na świecie było świadkami niezwykłego zjawiska. Podczas meczu siatkarskiej Ligi Mistrzyń Chemika Police z Agelem Prostejow z dachu, do wnętrza nowej szczecińskiej hali Azoty Arena, zaczęła się lać woda. Gra została na chwilę wstrzymana. Przyczyną awarii było uszkodzenie tzw. klapy dymowej. Kto za tym stoi? - mógłby ktoś spytać. Znowu Tajemniczy Don Pedro? A może jakiś lokalny "omnibus", któremu, oprócz filharmonii, nie podoba się także nowa hala? 

 

Podczas prac remontowych w siedzibie szczecińskiej Komendy Wojewódzkiej Policji na suficie odkryto obraz czarnego orła, symbolu Fryderyka Wilhelma I, króla Prus. Malowidło powstało w 1902 roku podczas budowy Królewskiego Prezydium Policji. Jak głosi plotka to nie koniec skarbów i niespodzianek na jakie napotkają remontujący budynek. Podobno w jego podziemiach znajduje się jeszcze m.in. Bursztynowa Komnata, działająca wyrzutnia V2, brat kosmity z Roswell oraz jakiś Niemiec z Wehrmachtu, który nie wie, że wojna dawno się skończyła. Choć trudno mu się dziwić. Może kiedyś chciał wyjść, wyjrzał przez okno piwnicy. I co? A tu przed KWP budowla żywcem przypominająca "Wilczy Szaniec". No to jak uwierzyć, że już dawno nastąpił prawdziwy koniec wielkiej wojny? 

 
Prestiż magazyn szczeciński
2( 79)
luty'15
gajda