Krzywym okiem - Michał Stankiewicz

Autor

Michał Stankiewicz

Trwa wojna górnictwo kontra reszta społeczeństwa. Po stronie górniczej prawdziwa armia złożona z wielu różnych formacji. Jak podał Dziennik Zachodni w Kompanii Węglowej działa aż 160 związków zawodowych, kolejne 40 w Katowickim Holdingu Węglowym, a 45 związek powstał właśnie w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. W sumie ponad 240 związków zawodowych. Całkowicie zmobilizowanych i trzymających w garści całe górnictwo. Tutaj ważny jest jeszcze inny wskaźnik – tzw. uzwiązkowienie, czyli ilu pracowników jest jednocześnie związkowcami. W kopalniach wynosi ono 100%, a w jednej ze spółek nawet... 120%! Imponujące wyniki, wzorem z czasów Edwarda Gierka kiedy też przekraczano normy. Zresztą przywileje górnicy też mają w stylu gierkowskim. Wysokie, mocno ponad średnią krajową pensję, premia barbórkowa, czternastka, dopłaty na jedzenie, dzieci, deputat węglowy. Trudno oprzeć się wrażeniu, że górniczy działacze całkowicie oderwali się od rzeczywistości i polecieli w kosmos. Mirosław Hermaszewski doczekał się następców. I kto by pomyślał, że w tak tradycyjnej jak węgiel branży?

 

Analizując całą górniczą awanturę trudno nie przypomnieć sobie losów stoczni. Tym, czym kopalnie są dla Śląska, tym w jakimś stopniu wielkie stocznie były dla północy Polski. Stocznia Szczecińska Porta Holidng S.A. zatrudniała w swoim szczytowym momencie 12 000 osób i była kołem zamachowym Szczecina. Działały wokół niej setki kooperantów. W 2001 roku z powodu opóźnień w budowie skomplikowanych chemikaliowców wstrzymano produkcję. Prywatnej wtedy spółce na gwałt potrzebna była kasa, więc zwróciła się do rządu Leszka Millera o poręczenie kredytu w wysokości 40 mln USD. Rząd zwlekał, przeciągał, kombinował, aż w końcu doprowadził do aresztowania zarządu. Samą stocznię jednocześnie znacjonalizował, by po latach ją zamknąć jako nierentowną. Porównując górników i stoczniowców: kwota potrzebna na ratowanie stoczni (około 120 mln zł) wydaje się dzisiaj śmieszna widząc jakie kwoty potrzebne są kopalniom. Dlatego dość dziwnie wyglądał ostatnio Andrzej Duda, kandydat PiS na prezydenta, stając w obronie kopalń na tle bramy Stoczni Szczecińskiej. Jak nic - Nobla za mądrość i strategię, Oskara za wystąpienie i Virtutii Militari za odwagę.

Z kolei Leszek Miller, ten sam co pogrzebał stocznię szczecińską dzisiaj podejmuje rewolucyjne decyzje. Usunięcie z partii Grzegorza Napieralskiego, ogłoszenie Magdaleny Ogórek kandydatką na prezydenta RP, a wszystko w ciągu jednego dnia, w dniu śmierci Józefa Oleksego. Nawet scenarzyści „Mody na Sukces“ by tego lepiej nie wymyślili. Od tego dnia Pani Ogórek stała się jedną z ważniejszych celebrytów III RP. Na razie na tapecie znalazły się jej romanse i związki, kariera w serialu „Na dobre i na złe“ (rola pielęgniarki) oraz start w konkursie na miss Śląska. Najwięcej emocji wzbudziły okoliczności zatrudnienia dr Ogórek (pisała doktorat z procesów wytaczanym heretykom) w TVN 24. Tygodnik Wprost podał, że z panią Ogórek szczególnie miał zaprzyjaźnić się Bartosz Węglarczyk, prowadzący poranne pasmo Dzień Dobry TVN. Gazeta sugerowała, że miał się z nią pojawiać i promować. Węglarczyk szybko napisał ostry list do Sylwestra Latkowskiego, naczelnego Wprost: „(...) ma sugerować (tekst Wprost – dop. MS), że załatwiłem p. Ogórek pracę w TVN 24 BiS, za co ona odwdzięczyła się seksem. Ty wiesz i ja wiem, że p. Smolińska (dziennikarka Wprost – dop. MS) zrobiła ze mnie alfonsa i coś jeszcze gorszego z Magdy, jednej z niewielu krystalicznie prawych osób, jakie spotkałem w życiu. Drogi Sylwestrze, chcę cię, więc jak najbardziej oficjalnie poinformować, że p. Smolińska kłamie i że wyłudziła od ciebie wierszówkę za oszukany tekst”. No to szykuje się nam w końcu ciekawy i niezwykle rozrywkowy rok wyborczy. 

 

A w Szczecinie Edward Osina, szef Calbudu na łamach GW opowiedział o swoich planach zbierania pieniędzy na kulturę i zachęcania do tego innych przedsiębiorców. Przy okazji skrytykował Północną Izbę Gospodarczą m.in. za branie kasy z urzędów. Tymczasem PiG wysłał do mediów komunikat: „Przedsiębiorcy zachwyceni nową ofertą Północnej Izby Gospodarczej na 2015 rok“. W planach szkolenia oraz wycieczki (Neapol, Barcelona i Dubaj), a także imprezy (herbatki, wigilia, gala, buławy). 

 
Prestiż magazyn szczeciński
2( 79)
luty'15
gajda