Kubuś był szczęśliwy

3 - letni Kubuś marzył o tym, by spotkać Spidermana. Dzięki szczecińskiemu superbohaterowi to marzenie się spełniło. Tomek Gierwiatowski pojechał do Wrocławia, by uściskać małego wojownika. 

Autor

Andrzej Kus

Kubuś ma 3 lata. W swoim krótkim życiu wycierpiał się naprawdę sporo. Przed dwoma laty przeszedł przeszczep szpiku kostnego od dawcy niespokrewnionego. Chłopczyk jest wielkim fanem Spidermana. Jego największym marzeniem było stanąć oko w oko z Człowiekiem Pająkiem. Tomek Gierwiatowski ze Szczecińskiej Ligi Superbohaterów sprawił, że to marzenie się spełniło. Pojechał do dziecka do Wrocławia. Kilka dni później udał się na dworzec, by następnego dnia spotkać się z Kubą w bawialni. Zasypał się w plastikowych kulkach i czekał na przyjście dziecka. 

- Gdy wskoczył do kulek wyłoniłem się metr przed nim. Przywitaliśmy się i... uciekł! - opowiada Tomek Gierwiatowski. Spotkanie swojego ulubionego bohatera było dla niego szokiem. Więc zacząłem sam skakać w dmuchanym zamku i kulkach. Kuba zaczął wykazywać zainteresowanie. Szaleliśmy ponad godzinę. Było super! Po całym wydarzeniu miałem tyle energii, że mogłem wracać piechotą z Wrocławia. Jeszcze później mama Kuby pisała, że chłopiec ciągle o mnie mówi. Takim sposobem spełniły się dwa marzenia: i Kubusia, i moje.

Prestiż magazyn szczeciński
2( 79)
luty'15
gajda