Z głową w spa

Z pracy wracam wieczorem. Obiad stał się kolacją, po której szykuję kanapki na śniadanie, by za chwilę paść ze zmęczenia. Poranne cienie pod oczami maskuję makijażem, ale z fryzurą już tak łatwo nie jest. Elektryzujące się włosy oblepiają mi twarz, od noszenia czapki na głowie mam siano. Masz wrażenie, że czytasz o sobie? To czytaj dalej.

Autor

prestiz

Droga Redakcjo!

Każdy z nas chce wyglądać i czuć się dobrze, ale jedno musi iść w parze z drugim. Ja też. Dopóki miałam czas, włosy były moją ozdobą. Gdy jedyne wolne pojawia się między 23 a północą, człowiek nie zastanawia się jednak nad wyglądem.

Z niewiedzy zafundowałam więc sobie wszystko, co najgorsze. Spanie z mokrymi włosami spowodowało ich silniejsze przetłuszczanie i zwiększoną łamliwość. Końcówki rozdwajały się w zawrotnym tempie i na każdej długości. Zmiana koloru na ciemny, potem rozjaśnianie i na koniec delikatne pasemka. Nie muszę dodawać, że efekt był daleki od oczekiwanego. Szukając ratunku, trafiłam do salonu Artmasters, myśląc tylko o podcięciu. Wtedy polecono mi regenerujący i odżywczy rytuał spa.

 – Trendy we fryzjerstwie zmieniają się co chwilę. Zewsząd atakują nas zdjęcia różnych stylizacji. Loki, prostowanie, grzywka, pasemka, farbowanie, balejaż… To normalne, że uległa Pani fryzjerskiej modzie. Tak naprawdę nie jest piękne to, co modne, tylko to, co najlepiej do nas pasuje i podkreśla nasze ukryte atuty. Moim zdaniem we fryzjerstwie moda nie obowiązuje – powiedział mi Marcin Rudiuk, stylista fryzur z salonu Artmasters. – Magazyny są dla nas tylko inspiracją, ale kształt, kolor i zabiegi dobierane są indywidualnie do proporcji, owalu twarzy i typu urody. Piękne włosy, to przede wszystkim włosy zdrowe i zadbane. – Czynniki takie jak: woda, mróz, wiatr, słońce czy noszenie czapki narażają włosy na zniszczenie – dodała Katarzyna Rudiuk, trycholog z Trycho Clinique, gabinetu działającego przy salonie Artmasters. – Nasz zespół służy pomocą nie tylko w zakresie pielęgnacji czy farbowania, ale przede wszystkim konsultacji. Uważam, że na zniszczone włosy nie ma lepszej metody, niż profesjonalny zabieg spa. 

Długo nie dałam się namawiać. 

Rytuał krok po kroku

Pierwszym etapem zabiegu spa był masaż, który okazał się niesamowicie relaksujący, bo skóra głowy wyposażona jest w dodatkowe receptory nerwowe. Od razu czułam, że będę gotowa na wyzwania całego dnia. W przeciwieństwie do masażu relaksacyjnego ciała, po nim nie zasypiałam, a wręcz przeciwnie – czułam się niezwykle odświeżona. – Jeśli jednak kogoś masaż głowy usypia, może umówić się na późniejszą godzinę – poinformowała mnie z uśmiechem pani Kasia. Następnie zajęła się peelingiem mechanicznym i enzymatycznym, za pomocą których oczyściła mi skórę głowy z warstwy zrogowaciałego naskórka. Na tak przygotowane włosy i skórę za pomocą micro mist, czyli sauny z mgiełką wodną, naniosła odpowiednio dobraną, odżywczą maskę na bazie aminokwasów. Ultradźwięki, które wprowadziły ją pod rozchylone łuski, aż do kory włosa, uwolnione zostały z częstotliwością 22 tysięcy uderzeń na sekundę, co zapewniło dłuższe o 2-3 tygodnie utrzymanie efektu jedwabistych włosów. Ponadto, istniejąca w micro mist funkcja ozonowania oczyściła skórę głowy i włosy nie tylko z martwego naskórka, ale także różnego rodzaju drobnoustrojów i nieprzyjemnych zapachów, w tym z dymu papierosowego. Tym samym zabieg pomógł w ograniczeniu produkcji nadmiernej ilości sebum, czyli przetłuszczaniu włosów, więc dla mnie okazał się po prostu idealny. Na koniec pani Kasia nałożyła mi odżywczy lotion. Dodała, że taka odnowa włosów może być stosowana jako zabezpieczenie przed działaniem czynników atmosferycznych. Szczególnie polecana jest jednak osobom po nieudanych koloryzacjach i pasemkach, uważanych za najbardziej destrukcyjną formę rozjaśniania.

Kompleksowa pielęgnacja

W Trycho Clinique dowiedziałam się, że zabieg, jakim jest wspomniane wyżej spa, działa przede wszystkim na skórę głowy, zapewniając odpowiednią kondycję włosom. Tym samym pozwala nie tylko rozwiązać problemy, ale pozytywnie wpływa na estetyczne walory naszej fryzury. Uważam, że spa dla włosów to jednak nie tylko pożyteczna kuracja, ale także ogromna dawka przyjemności. Jej poszczególne etapy po prostu dopieściły moje zmysły węchu i dotyku. Pełną ucztę dla zmysłów zafundowałam sobie jednak, korzystając od razu także z usług fryzjerskich. Połączenie wiedzy trychologów z umiejętnościami fryzjerów – stylistów pozwoliło na osiągnięcie efektu niesamowicie pięknych i zdrowych włosów jak z reklamy. Ukoronowaniem był dobór koloru i fryzury. Styliści z salonu Artmasters dla każdego szukają alternatywnej metody farbowania i odpowiedniego cięcia, aby dobrać je indywidualnie do klienta, a przede wszystkim nie szkodzić. Efekt wizualny przerósł moje oczekiwania i pozostał ze mną na długo. Od zabiegu minął miesiąc, a ja wciąż cieszę się pięknym, świeżym wyglądem. Ty też możesz poczuć to na sobie. 

 

Zadowolona klientka

Prestiż magazyn szczeciński
2( 79)
luty'15