Krzywym Okiem - Darek Staniewski

Autor

Dariusz Staniewski

Do budynku po dawnej Filharmonii Szczecińskiej przeniosło się Biuro Obsługi Interesantów magistratu. Remont BOI potrwa pięć miesięcy. Pojawią się m.in. nowe telebimy informujące o miejscu w kolejce, a dla niepełnosprawnych zostanie przygotowanych sześć stanowisk obsługi. Będzie też można płacić kartą. Koszt remontu wynosi trzy miliony złotych. Oczywiście na początku interesanci byli cała sytuacją zdezorientowani. Nie bardzo wiedzieli co, gdzie można załatwić. Niepotrzebny stres, który mógł być łatwo rozładować. Wszak muzyka łagodzi obyczaje. Wystarczyło na sali rozlokować jakiś np. kwartet smyczkowy, który kompozycjami klasyków uprzyjemniliby długie minuty czekania. A przy okazji zagłuszyłby wrzaski i złorzeczenia zdenerwowanych klientów.

 

Sukces. Według Miejskiej Komisji Wyborczej frekwencja w wyborach do rad osiedli w Szczecinie była dwukrotnie wyższa niż podczas ostatniego głosowania cztery lata temu. Ile wyniosła? A jakieś niecałe 8 procent. Widać więc wyraźnie, że w narodzie budzi się duch obywatelskości i "brania sprawy w swoje ręce". Przy okazji wielu mieszkańców miasta dowiedziało się, że jest coś takiego jak Rada Osiedla. I nie działają w nich tylko "leśne dziadki" z poprzedniej epoki, emeryci i renciści, wieczni społecznicy oraz dr Judym z Siłaczką.

 

Czołg T-72, który przed laty służył w 6 Brygadzie Kawalerii Pancernej został pomnikiem w koszarach tej byłej jednostki w Stargardzie Szczecińskim (MON zlikwidował ją w 2007 roku). Podobne maszyny można oglądać tylko w czterech innych miejscach w Polsce. Teraz czekamy na działania grup pacyfistycznych, których członkowie pewnie będą chcieli przemalować czołg np. na różowo (jak w Pradze), nawtykać mu kwiatów do lufy albo uprawiać wolną miłość na jego pancerzu. No chyba, że ich wyprzedzą jacyś lokalni czterej pancerni i pies i staną na straży nowego pomnika.

 

Młody szczeciński radny z klubu Bezpartyjni (formacji prezydenta Szczecina) Michał Wilkocki ma pomysł na zwiększenie atrakcyjności miasta i przyciągnięcie większej liczy turystów. Chciałby stworzyć na Deptaku Bogusława Aleja Gwiazd z odciskami dłoni i stóp zwykłych obywateli, lokalnych gwiazd i osobników zasłużonych dla miasta. Coś podobnego jak w Międzyzdrojach. Może jednak oprócz stóp i rąk warto byłoby pomyśleć np. o odciskach twarzy. Kilku osobników już wielokrotnie odcisnęło swe lica na bruku Deptaku Bogusława. A sądząc po ilościach alkoholu jaki wcześniej przyjęli w pełni zasłużyli na miano gwiazd. Lokalnej gastronomii.

 

Najnowszy komunikat z frontu walki o szczecińskie Centrum Dialogu "Przełomy" (z racji wyglądu nazywane również Wilczym Szańcem)! Firma odpowiedzialna za przygotowanie ekspozycji wznawia prace! Ale nadal nie wiadomo kiedy muzeum zostanie uruchomione. Urząd Marszałkowski twierdzi, że obiekt ruszy pod koniec sierpnia. Ale nie podaje którego roku. 

 

Ewa jest już czysta. Może to zabrzmiało dość dziwnie, ale chodzi o elewator "Ewa" w szczecińskim porcie. Po prostu odświeżono jej elewację. Do wyczyszczenia jest prawie 14 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni ścian. Koszt prac – 75 tysięcy złotych. Sprawą zajęli się fachowcy – alpiniści. Ale podobno Urząd Pracy chciał zatrudnić do tych prac bezrobotnych. I w ten sposób pozbyć się problemu w mieście i regionie.