Co w sercu to na stopach

Amerykański projektant mody Kenneth Cole mawiał: „Przeciętna kobieta zakochuje się siedem razy w roku. Tylko sześć przypadków to buty”. Z pewnością takie emocje wywołuje marka Fun In Design, która tworzy buty na zamówienie. Taką „miłość” można sobie zaprojektować.

Autor

Aneta Dolega

Fun In Design to ręczna robota, autorskie projekty i najlepsza włoska skóra. Klienci Fun In Design współtworzą to, w czym pragną chodzić.

– Protoplastą naszej marki jest australijska firma Shoes Of Pray. Spersonalizowane obuwie to ich specjalność – mówi Alekasandra Dąbska, właścicielka szczecińskiego salonu. – W Polsce na ten pomysł wpadły trzy osoby, żadna z nich nie związana z modową branżą. Wkrótce po Warszawie, skąd pochodzi marka, salony pojawiły się w Krakowie, Gliwicach i Szczecinie.

Na czym polega fenomen butów Fun In Design, którymi z pewnością nie pogardziłaby nawet Carrie Bradshaw, bohaterka serialu „Seks w wielkim mieście” i wielka miłośniczka obuwia?

– Klienci mają do wyboru kilka podstawowych modeli m.in. szpilki, balerinki, botki i sztyblety. Każdy z nich ma kilka wariantów szycia i cały szereg rodzajów i kolorów skór, z których mogą powstać poszczególne elementy buta. Do wyboru są także kolory nici, podeszwy i sznurowadeł – wyjaśnia Aleksandra Dąbska. – Projektowanie, w którym bierze udział klient, odbywa się przez internetową platformę. Dzięki temu liczba kombinacji kolorów i krojów jest właściwie niepoliczalna, a każda para butów jest jedyna w swoim rodzaju.

Ubrań w szafie nie musi być wcale na kilogramy, ale buty to zupełnie inna historia. Są często najważniejszym elementem stroju, dodają mu wyjątkowości, kolorytu. Dobra para butów jest na wagę złota.

– Sama należę do osób, które kochają buty – wyznaje właścicielka salonu. -˝Pomysł by ruszyć z takim biznesem wpadł mi do głowy w czasie przysłowiowego „wietrzenia” szafy. Szukałam czegoś oryginalnego, czegoś, co sama bym nosiła i tak natknęłam się na tę markę.

W salonie nie tylko zaprojektujemy buty, które możemy już nawet otrzymać gotowe po dwóch tygodniach, ale także kupimy niektóre modele na miejscu, wyłącznie w jednym egzemplarzu.

– Jeśli zajdzie taka potrzeba poddamy buty rozciągnięciu a uszkodzone obcasy zrobimy na nowo. Współpracujemy z zaprzyjaźnionym zakładem szewskim. Każda para butów ma gwarancję na dwa lata – dodaje Aleksandra Dąbska.

W tym sezonie Fun In Design proponuje wszystko co tylko przyjdzie do głowy.

– Ostatnio panie upatrzyły sobie szczególnie złoto, srebro i platynę. Róż także dominuje. Z fasonów popularnością cieszą się botki, np. w kolorze fuksji – wymienia właścicielka. – Ale tak naprawdę najlepsze projekty powstają przez przypadek.