Podpis jak ubranie

Jego projekty noszą członkowie islandzkiej grupy GusGus. Pochodzący ze Szczecina Wojciech Grabałowski projektuje grafiki na koszulki, bluzy i wszelkie części garderoby. Każdy egzemplarz to ręczna robota.

Autor

Aneta Dolega

– Ubrania zakupuję od najlepszych hurtowników i dobieram w zależności od potrzeb – mówi Wojciech Grabałowski. – Współpracuję też z kilkoma projektantami mody. Łączę ich projekty z malowanymi grafikami. W pracy Wojciech używa francuskich farb Pebeo.

– Kiedy gotowy nadruk jest suchy, przechodzę do pędzla i brokatu – tłumaczy projektant. – Każdy element grafiki jest pokryty specjalną farbą, do której dodaję połyskliwy pigment, uzyskując w ten sposób głębię i trójwymiarowość.

Najnowsza kolekcja nosi nazwę Signature (Podpis). W jej skład wchodzą cztery grafiki drukowane na koszulkach i bluzach: The Gentlemen's Club The Ladies Club (hołd dla kobiet), The Heart Club (anatomiczne serce, które nawiązuje do emocji i tego co organiczne) oraz The Skull Club.

– Inspiracje są przeróżne. Od zajęć z biologii w szkole, przez muzykę, po codzienne zdarzenia – wymienia Wojciech. – Kiedy studiowałem na Akademii Sztuki byłem znan ze swoich „przedziwnych” koszulek. To chyba było naturalne, że zacznę projektować dla innych.