Implanty piersi to nie musi boleć

Praktycznie każda kobieta marzy, by mieć piękny biust. Nic dziwnego, że operacja powiększenia piersi należy do najbardziej popularnych zabiegów estetycznych na świecie. Temat rodzi ogromne emocje i kojarzony jest z dużą bolesnością oraz długą rekonwalescencją. Ten zabieg wcale nie musi tak boleć - przekonuje dr Katarzyna Ostrowska-Clark z kliniki Medimel. 

Autor

Izabela Marecka

W brew powszechnej opinii ból po zabiegu powiększenia piersi nie musi być duży. Doktor Katarzyna Ostrowska-Clark przez lata praktyki, widząc jak kobiety zmagają się z bólem po operacji, zastanawiała się jak go zminimalizować. 

- Po wielu rozmowach wraz z moim kolegą anestezjologiem Tomaszem Nikodemskim opracowaliśmy metodę, która sprawia, że pacjentki nie odczuwają dużych dolegliwości bólowych po operacji i szybko wracają do normalnej aktywności – wyjaśnia dr Ostrowska-Clark. 

Jak to działa? Implant umieszczany jest bezpośrednio pod mięśniem. Wybór takiej lokalizacji jest najkorzystniejszy. Pacjentka, która ma implanty pod mięśniem może karmić piersią, implanty w tej lokalizacji nie przemieszczają się i mogą służyć na długie lata. Ten rodzaj operacji wiąże się jednak z oddzieleniem mięśnia od żebra, co daje dużą rozległa ranę pooperacyjną, a co za tym idzie wiąże się ze sporym bólem po zabiegu.

- Podczas operacji, chociaż pacjentka jest pod narkozą, bodźce bólowe są przewodzone z miejsca operowanego poprzez układ nerwowy do mózgu. Prowadzi to do uwrażliwienia układu nerwowego i utrwalenia odczuwania ból po operacji.Organizm po prostu ból „zapamiętuje”. Prowadzi to do silniejszego i dłuższego odczuwania dolegliwości. Ból ma to do siebie, że narasta lawinowo, czyli jak już zacznie boleć to do przerwania tego bólu potrzeba bardzo silnych środków przeciwbólowych  np. opiatów – opowiada dr Ostrowska-Clark. - Niewystarczające leczenie bólu ostrego może prowadzić do powstania bólu przewlekłego. Stosowana przez nas blokada nerwów w obrębie klatki piersiowej ogranicza proces przewodzenia bodźców i powstawania pooperacyjnych objawów bólowych. Wykonuje się to podając leki przeciwbólowe przez cewniki założone do opłucnej. Dzięki temu ból tworzy się dużo wolniej i co najważniejsze nie narasta po wybudzeniu, gdy narkoza przestaje działać. Oczywiście wszystko się odbywa pod pełną kontrolą lekarzy.

Warto także dodać, że podczas zabiegu pacjentka uśpiona jest płytko, oddycha samodzielnie, a po zabiegu natychmiast się wybudza i nie odczuwa skutków ubocznych związanych z narkozą. W konsekwencji bardzo szybko wraca do formy. Praktycznie pacjentki już dobę po zabiegu mogą wykonywać normalne czynności takie jak np. mycie włosów.  

- Takie wielokierunkowe leczenie bólu jest zgodne z najnowszymi osiągnięciami w dziedzinie opieki okołooperacyjnej. Mam tu na myśli program przyspieszonej rekonwalescencji pooperacyjnej (ERAS) – uśmiecha się dr Ostrowska-Clark

Warto także dodać, że w Medimelu stosowane są implanty Motiva, które stanowią najbardziej innowacyjną grupę implantów dostępnych na rynku. Są wyjątkowo elastyczne, co ułatwia ich włożenie oraz umożliwia wykonanie mniejszego nacięcia. Poza tym, nanotechnologia powłoki implantu zmniejsza ryzyko powstawania przykurczającej torebki łącznotkankowej. Pomimo okrągłej formy implanty dzięki specjalnemu żelowi układają się jak nasze naturalne piersi. Dodatkowo zastosowano w nich nowatorską technologię, która pozwala „zeskanować” implant. Pacjentka w związku z tym nie musi posiadać dokumentacji papierowej, ponieważ w każdej chwili można odczytać informację o implancie: datę produkcji numery seryjne oraz dokładne wymiary implantów. Wszystkie informacje zapamiętywane są w bazie danych.

Prestiż  
Lipiec 2015