Radek popłynie po zwycięstwo

Szczeciński żeglarz, Radosław Kowalczyk weźmie udział w najtrudniejszych regatach atlantyckich Mini Transat. 

Autor

Andrzej Kus

Tegoroczne zmagania z żeglarzami całego świata na trudnych wodach Morza Irlandzkiego i Zatoki Biskajskiej zakończyły się wywalczeniem miejsca na liście startowej do Mini Transat. Eliminacje nie są łatwą sztuką. Radosław Kowalczyk ponownie udowodnił, że jest liczącym się żeglarzem na świecie. Tym razem startuje na nowoczesnym jachcie CALBUD, wyprodukowanym w szczecińskiej stoczni jachtowej Yacht service. 

– Tegoroczna, 20. edycja regat Mini Transat, to 4020 mil morskich przez jesienny Atlantyk na trasie z francuskiego portu Douarnenez, z przystankiem na Lanzarote (Wyspy Kanaryjskie), do Pointe-à-Pitre na Gwadelupie – opowiada Radek. – Te wyjątkowe regaty rozgrywane są na jachtach o długości 6, 5 metra, gdzie miejsca w kabinie jest tyle, co pod stołem. Żeglarze płyną samotnie przez ok. 40 dni i nie mogą korzystać z żadnego wsparcia z lądu ani z komputerów nawigacyjnych. 

Radek Kowalczyk to trzeci Polak w historii, który ukończył ten arcytrudny wyścig (w 2011r.) i pierwszy, który chce w nim wystartować jeszcze raz.

Start zaplanowano na 19 września 2015. Trasa poprowadzi z Douarnenezz Francji z przystankiem w Lanzarote na Wyspach Kanaryjskich, a następnie do Pointe-a-Pitre na Gwadelupie.       

Prestiż magazyn szczeciński
8( 85)
Wrzesień'15