Uwaga na robale

Autor

Joanna Osińska

To nie będzie niestety przyjemny temat, ale bardzo nas wszystkich dotyczący, dlatego postanowiłam przytoczyć tę rozmowę w pociągu, zwłaszcza, że o wszystkim opowiadał lekarz (Nie czytać przy jedzeniu!). Generalnie „robale” są wśród nas i w nas! Są też i bardzo pożyteczne, jednak te, o których będzie teraz mowa, to wybitne kreatury i dobrze byłoby w życiu czegoś takiego nie spotkać.

Szukamy obcych cywilizacji w kosmosie, a te są na Ziemi i to dosłownie na wyciągnięcie ręki! – Jak często myje pani ręce? Zapytał mnie doktor. – Często, zawsze kiedy przychodzę do domu. Tego nauczyła mnie mama. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą. – A pan? Zwrócił się do pasażera, który siedział przy oknie i przysłuchiwał się naszej rozmowie. – Niestety, nie tak często, nie myślałem, że to ważne. – To błąd, bo wiele pasożytów dostaje się do naszego organizmu właśnie przez brudne ręce. Rodzice powinni wyrobić u dzieci nawyk mycia rąk, kiedy tylko przychodzą ze szkoły lub z podwórka, kiedy bawią się ze zwierzętami. Trzeba myć wszystkie owoce i nie pić wody, która może być z podejrzanego źródła. Hasło: owsiki, znane bardzo dobrze z dzieciństwa. Przyczyna: zarażamy się drogą pokarmową. Połknięte niewidoczne jaja wędrują do dwunastnicy. Potem już larwy przemieszczają się do jelita grubego i efekt możemy zobaczyć w toalecie. – O rany – jęknął facet przy oknie i zapytał – dlaczego to coś może się znaleźć na naszych rekach? – Bo ktoś inny lub zwierzę zostawili je w miejscu, które dotknęliśmy. Zarazić się też można poprzez bieliznę, pościel, deskę sedesową. Dlatego lepiej być ostrożnym w publicznych toaletach. Od połknięcia jaj do widocznych efektów w toalecie mija od 2 do 8 tygodni. Prócz braku apetytu i nerwowości, owsica może doprowadzić też do zapalenia wyrostka robaczkowego. Generalnie, jeśli dzieje się coś z naszym układem pokarmowym: często boli nas brzuch, tracimy chęć do jedzenia, jesteśmy senni i apatyczni, często mamy biegunkę czy wymioty, wzdęcia, tracimy masę ciała, to trzeba iść do lekarza rodzinnego i poprosić o skierowanie na podstawowe badania w kierunku pasożytów. To głównie badania krwi lub kału. Bardzo ważne i skuteczne sposoby na rozpoznanie również: glisty ludzkiej czy lamblii. Z tym nie ma żartów. – I częste mycie rąk chroni przed tym paskudztwem? – Plus ogólna higiena, częsta zmiana pościeli, utrzymywanie czystości w domu, w łazience. To podstawa. Ważna jest także lodówka. Źle utrzymana może sprzyjać namnażaniu się drobnoustrojów bardzo szkodliwych dla naszego zdrowia. Warto naszą lodówkę od czasu do czasu przetrzeć 10% octem. To świetna dezynfekcja, a intensywny zapach szybko znika. – Pan doktor wie takie rzeczy? Przecież to wiedza raczej niemedyczna? Wtrącił podróżny przy oknie. – Ale jak najbardziej chemiczna, zaśmiał się lekarz. Jak to się mówi już w medycznym języku: najczęściej zakażenia przewodu pokarmowego i moczowo- płciowego są przyczyną wielu chorób, np. zapalenia stawów, które mogą być mylone z reumatyzmem. Połknięte bakterie dosłownie umieszczają się w naszych stawach i zaczyna się koszmar. Takie zapalenie może wywołać Yersinia. Tak nazywa się ta bakteria i atakuje głównie stawy kolanowe i skokowe. Bywa, że zajmuje również stawy nadgarstka lub międzypaliczkowe rąk i stóp, czyli te nasze małe przestrzenie między kostkami. Zanim stwierdzimy w domowych warunkach (bo każdy Polak to najlepszy lekarz), że mamy reumatyzm na pewno po babci czy dziadku – zbadajmy krew na obecność Yersinii. Bez lekarza rodzinnego pełnego zrozumienia, bo to drogie badania, się nie obejdzie. – Bóle stawów, to jedyny objaw, który wywołuje ta bakteria? – zapytałam. – Mogą też wystąpić bóle okolicy krzyżowo-lędźwiowej, zapalenie spojówek lub tęczówki, w niektórych przypadkach zapalenie cewki moczowej, podwyższona temperatura i ciągłe uczucie zmęczenia. – To jak żyć, panie doktorze, żeby nie złapać żadnego świństwa? – Dbać o czystość, zdrowo jeść, ruszać się, spać, ograniczyć stres, czyli kochać swój układ odpornościowy. On jest naszym największym przyjacielem, bo niszczy bakterie, które chętnie zamieszkałyby w naszym ciele. Wiem, że nasza rozmowa to nie jest materiał o miłości, nie jest też romantyczna, czego pewnie oczekują czytelnicy, ale proszę się nie wstydzić tego tematu, bo wielu osobom może pani pomóc, a nawet uratować życie...

 
Prestiż magazyn szczeciński
8( 85)
Wrzesień'15
gajda