Krzywym Okiem - Michał Stankiewicz

Politycy i urzędnicy promowali się w połowie września w Kołobrzegu. Okazją do promocji było II Międzynarodowe Forum Ekologiczne. Główną gwiazdą był tradycyjnie poseł Stanisław Gawłowski, szef zachodniopomorskich struktur PO. Barwność i rosnącą dynamikę konferencji najlepiej ukazuje profil na fejsbuku.

Autor

Michał Stankiewicz

Politycy i urzędnicy promowali się w połowie września w Kołobrzegu. Okazją do promocji było II Międzynarodowe Forum Ekologiczne. Główną gwiazdą był tradycyjnie poseł Stanisław Gawłowski, szef zachodniopomorskich struktur PO. Barwność i rosnącą dynamikę konferencji najlepiej ukazuje profil na fejsbuku. Najpierw konferencja prasowa z posłem Stanisławem Gawłowskim. Dwa dni później zdjęcia urzędników, poseł też jest. Kolejnego dnia akcja rozkręca się już na dobre. Przemawia poseł Gawłowski, potem szef szczecińskiego WFOŚiGW, następnie marszałek województwa. Kolejne zdjęcie wyłapuje w grupie słuchaczy panią wicemarszałek. Napięcie rośnie z każdym kadrem, jesteśmy świadkami pojedynku marszałka Geblewicza i posła Gawłowskiego zakończonego remisem (po dwa zdjęcia na głowę), a na finał zbiorowe zdjęcie urzędników i polityków na scenie z nagrodami (a jakże by inaczej). Kolejny dzień przynosi wielki finał. 8 osób poświęciło się i ścisnęło przy jednym stole konferencyjnym. To ci, co nie załapali się na zdjęcia z poprzedniego dnia: inny poseł, inny wicemarszałek (teraz z PSL), a i jeszcze ministra zmieszczono. 

Imponująca jest lista prelegentów 3–dniowej imprezy. Kwiat urzędników z całej Polski, szefowie i urzędnicy funduszy ochrony środowiska, są też ci z ministerstw, agend unijnych oraz państwowych firm. Na miejsce pracy wybrano porządny hotel Aquarius z bogatym zapleczem SPA. Wszystko dzięki Polskiemu LNG, Orlenowi, Grupie Azoty, BOŚ Bankowi, Wojewódzkiemu Funduszowi Ochrony Środowiska, szczecińskiemu ZWiK-owi. O podniesienie rangi imprezy zadbała TVP. Żeby było jasne: ekologia - tak, wymiana myśli i doświadczeń - tak. Akcja dobroczynna (a była też taka podczas forum) – tak. Reszta... 

Choszczno - miejscowość położona niedaleko Stargardu Szcz. (o sorry, chyba już nie Szcz.), słynąca z pięknych niewiast, ma szansę, aby amerykańska armia założyła w nim swoją bazę wojskową. Do koszar tamtejszego Dywizjonu Artylerii Samobieżnej może trafić 750 amerykańskich żołnierzy, czołgi i transportery opancerzone. Władze Choszczna po cichu ostrzą sobie zęby, bo to dla miasta i okolicy wielka szansa rozwoju. Dla kilku sklepikarzy większe zyski, kilka panien już liczy na udany mariaż z amerykańskim wojakiem, a potem na karierę przynajmniej na miarę "Żon Hollywood". Poza tym Choszczno stanie się sławne na arenie międzynarodowej. Bo nawet car Rosji - Władimir Putin dowie się, że takie miasto istnieje. Przecież będzie musiał w nie wycelować swoje rakiety. Czy Choszczno będzie miało bazę rozstrzygnie się w październiku. Pewne obawy budzi tylko fakt, że wojacy z US Army mogą mieć kłopoty z wymówieniem nazwy miasta. I dlatego może ono przegrać z konkurencją. No bo nietrudno sobie wyobrazić przeciętnego Amerykanina, wojskowego, odżywiającego się tylko hamburgerami i frytkami, dla którego poza USA nic nie istnieje na świecie, jak próbuje wymówić "Choszczno". O Dżizas! Ale kino będzie!

Sejm przegłosował zmiany w kodeksie drogowym odnośnie przejść dla pieszych. Teraz kolej na Senat. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2017. Od tego dnia pieszy będzie mieć pierwszeństwo nie tylko na przejściu, ale także stojąc bezpośrednio przed nim (nie wiadomo w jakiej dokładnie odległości). Intencją zmiany jest poprawa bezpieczeństwa. Czy to poprawi – zobaczymy. Oby nie oduczyło pieszych zachowania szczególnej ostrożności na ulicy. Nie wiadomo też, jak zmiana wpłynie na ruch w miastach. Są przecież skrzyżowania, gdzie ruch pieszych na przejściach trwa w zasadzie nieprzerwanie. Oczywiście można to uregulować montując światła. Za wyjątkiem rond. A z nich właśnie słynie Szczecin. Ciekawe, jak zmiana przepisów sprawdzi się na placu Grunwaldzkim albo Szarych Szeregów w godzinach szczytu. Kierowcy będą prosić pieszych, by na moment przystanęli? Oczywiście, nieco dalej od przejścia.

Prestiż  
Październik 2015