Czas na zmiany

Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że zachodzą w naszym życiu. Niekiedy mogą prowadzić w kierunku, którego nie przewidzieliśmy i nie do końca chcieliśmy. Dlatego warto świadomie kierować zmianą i uważnie obserwować dawane przez życie znaki. To właśnie temat dzisiejszej rozmowy z Mariuszem Włochem, właścicielem szkoły Władca Języków.

Autor

Marcin Jarczyński

Ponoć jedyne, co w życiu nieuniknione, to zmiana?

Zmiany zachodzą w każdym z nas nieustannie i często pozostają niezauważone. Podobno człowiek zmienia się co 7 lat i w moim przypadku chyba się to zgadza. To coś jakby cykle zmianowe. I naturalny krok w rozwoju, wejście na wyższy stopień, osiągnięcie wyższego poziomu na wielu płaszczyznach.

A dokładniej?

Cóż, ponad 7 lat temu narodził się Władca Języków, po ponad 7 latach mojego działania w innym miejscu. Wreszcie mogłem dać innym to, czego faktycznie potrzebowali. I właśnie teraz – po 7 latach od tamtej chwili – znów wprowadzamy zmiany – od nowego logo i rebrandingu po znaczne rozszerzenie oferty.

Zanim zapytam o konkrety - co dla ciebie znaczy zmiana ?

Na poziomie obserwacji to inne ubranie, inny samochód, inni znajomi. Ale zmiana to także modyfikacja zachowań, umiejętności, przekonań czy nawet tożsamości. W uproszczeniu - zaczynasz robić coś, czego nie robiłeś wcześniej albo robisz lepiej coś, co wcześniej wychodziło ci słabiej. I na odwrót, dlaczego nie?

To jakie zmiany szykują się we Władcy Języków? 

Zacznę od kursów językowo-motywacyjnych. To już się dzieje - nowa forma zajęć, gdzie uczestnicy uzyskują jeszcze szerszą perspektywę w kwestii umiejętności językowych. Do zajęć językowych wprowadzam elementy rozwoju osobistego, które odgrywają tu kluczową rolę. W ten sposób wiele osób uświadomiło sobie faktyczny cel nauki. Dzięki temu łatwiej go osiągnąć. Na takich zajęciach jest dużo oczyszczającego śmiechu, bo ludzie przełamują wiele swoich ograniczeń, a nic nie daje takiej radości, jak poczucie swobody i wolności. Mnie też bardzo się to podoba, dodaje energii i utwierdza w przekonaniu, że warto to robić dla innych. Bo tak naprawdę ja ich niczego nie uczę, ja po prostu daję im możliwość, żeby sami dotarli do swoich zasobów oraz swojego źródła motywacji. Motywacja tkwi w każdym z nas i jest sprawą wewnętrzną, mniej lub bardziej podatną na wpływy zewnętrzne.

A czy z każdym można tak pracować?

Nie. Pewne osoby jeszcze nie są gotowe na taką zmianę. Warto zaczekać na odpowiedni moment i wrócić do sprawy później. 

Co jeszcze?

Pojawia się w ofercie opcja „Dla introwertyków”. Lubię pracować z introwertykami – ludźmi, którzy w dzisiejszej kulturze traktowani są jako dziwacy czy gorsi, tylko dlatego, że sprawiają wrażenie innych. Praca z introwertykami bardzo wiele uczy – jeszcze większej empatii, zrozumienia, rozbudza ciekawość, skłania do większej dociekliwości, aby nie odpuszczać, bo to nie tędy droga. Świat w swej obecnej postaci gloryfikuje ekstrawertyków, tych nastawionych na ciągłe działanie na pełnych obrotach, na powtarzanie „jesteś zwycięzcą”. Introwertyk potrzebuje innej formy uczenia się.

Podejrzewam, że to jeszcze nie wszystko.

Słusznie podejrzewasz, choć i tak o wszystkim nie dam rady tutaj opowiedzieć. W odpowiedzi na odzew z rynku wprowadzam projekt „Skuteczny język relacji w biznesie” dotyczący języków skandynawskich, angielskiego, niemieckiego i docelowo rosyjskiego. To oferta skierowana do osób, które znają wartość nawiązywania kontaktów i budowania międzynarodowych relacji biznesowych. Oferuję zajęcia językowe wsparte językiem perswazji, NLP, mentoringiem i coachingiem językowym – chodzi o praktyczne i właściwe stosowanie szeroko pojętego języka w sytuacjach biznesowych. 

Zapowiada się ciekawie. A powiesz coś na temat tego projektu, który wprawia was w lekki popłoch?

Cóż, to projekt w powijakach. Powiem tylko tyle, że to sprawa związana z promowaniem Szczecina. Chcemy zaprosić ludzi z całej Polski do udziału w naszych warsztatach, a przy okazji do poznawania uroków naszego miasta. Wierzę, że uda nam się nawiązać stosowne kontakty z podobnie myślącymi ludźmi i rozsławić Szczecin jeszcze bardziej, bo jako miasto mamy naprawdę wiele do zaoferowania.

Prestiż magazyn szczeciński
10( 87)
Listopad'15