Tim Burton czy Guilermo Del Toro? Kocham ich obu!

- Nie mogę doczekać się momentu, gdy wreszcie odwiedzę rodzinę w Szczecinie – powiedziała Prestiżowi Mia Wasikowska, jedna z największych hollywoodzkich gwiazd, którą od niewiele ponad tygodnia możemy oglądać na ekranach kin w produkcji Guilermo Del Toro „Crimson Peak”. W 2010 roku, według magazynu Forbes była najlepiej zarabiającym aktorem, zaraz po Leonardo Di Caprio. – Ciągle pracuję. Marzę już o tym, by trochę odpocząć.  

Autor

Andrzej Kus

Szybko stałaś się jedną z najpopularniejszych gwiazd młodego pokolenia w Hollywood. Niespodziewanie w 2010 roku, role w "Alicji w Krainie Czarów" i "Jane Eyre" spowodowały, że w rankingu prestiżowego Forbes'a znalazłaś się na drugim miejscu wśród najbardziej dochodowych aktorów 2010 roku, zaraz po Leonardo Di Caprio. Jaka jest recepta, by w tak krótkim czasie stać się tak wielką gwiazdą? 

Trudno mi powiedzieć i nakreślić przepis. Czuję, że spotkało mnie ogromne szczęście, że dostałam tak wiele wspaniałych szans, pracowałam z tak cudownymi ludźmi i prawdziwymi profesjonalistami. Wiele mogłam się od nich nauczyć. Wszystko to stało się tak nagle. Miałam okazję pracować w cudownych produkcjach. Było to zupełnie nieoczekiwane, ale naprawdę potrafię docenić jak wielkie spotkało mnie szczęście.

W jednym z wywiadów powiedziałaś: ,,Nie czerpię żadnej radości z grania miłych, słodkich dziewczyn. Jest to tak potwornie nudne i niemalże sprawia mi fizyczny ból! Uwielbiam grać wyraziste postaci, postaci z pazurem...". Z drugiej jednak strony w Hollywood uchodzisz za osobę bardzo nieśmiałą.

Nie sądzę, bym była bardzo nieśmiała, choć wiem, że wiele osób tak uważa. Może, gdy porówna się mnie do innych aktorów w Hollywood, sprawiam takie wrażenie. Mam nieco inną mentalność. Wracając do tematu - czerpię ogromną radość z grania postaci o silnym charakterze, niekoniecznie pozytywnych. Silnych i wyrazistych, gdzie można pokazać całą paletę emocji, nie tak łatwych do pokazania w naszym prawdziwym życiu!

Od 23 października możemy oglądać Ciebie w kinach w kolejnej, genialnej produkcji fenomenalnego reżysera Guilermo Del Toro, w filmie "Crimson Peak. Wzgórze tajemnic". Jak trudno było wcielić się w postać Edith Cushing?

Bardzo polubiłam tę postać. Na początku filmu jest ona bardzo uduchowioną, ułożoną, młodą, ambitną pisarką. Naiwną idealistką, która zakochuje się w tajemniczym, młodym mężczyźnie granym przez Toma Hiddlestona. Świat zaczyna jej się sypać. Robi błąd, który popełnia wiele młodych kobiet. Jej wewnętrzny spokój zostaje zburzony. Nie zdradzając wielu szczegółów - na koniec odnajduje w sobie siłę i podejmuje walkę. Bardzo podoba mi się złożoność tej osoby.

Czy mogłabyś porównać pracę z Timem Burtonem do pracy z Guillermo Del Torro?

Obaj są wizjonerami. Mają wspaniałą wyobraźnię i potrafią stworzyć charakterystyczne dla siebie, niezwykłe, unikatowe światy. Jest to jedyne, co ich łączy. Prywatnie to zupełnie inne osoby, niemniej kocham ich obu.

Jesteś bardzo młodą aktorką. Masz zaledwie 26 lat, a już osiągnęłaś tyle, o czym marzy mnóstwo starszych koleżanek po fachu. Powiedz, jakie masz plany i marzenia na najbliższe miesiące, lata?

Teraz to najbardziej marzę, by zrobić sobie jakąś przerwę i cieszyć się prostymi, codziennymi sprawami. Nie mogę doczekać się wakacji w domu. Bardzo lubię ogrodnictwo. Chciałabym zająć się ogródkiem, poczytać troszkę i spotkać się z przyjaciółmi, dla których ostatnio nie miałam czasu. Brakuje mi tego wszystkiego. Teraz ciągle jestem w pracy, która daje mi rzeczywiście wiele satysfakcji. Wierzę, że te marzenia wreszcie uda się spełnić. 

Twoja mama powiedziała, że nie miałaś wielu okazji, by pojawić się w Polsce, no i w naszym Szczecinie, ale zawsze pamiętasz o miejscach, gdzie są twoje korzenie. Tak samo, jak o rodzinie, którą masz tutaj. Jesteś bardzo zajętą aktorką, ale nie ciągnie ciebie czasami, by tutaj przyjechać?

Mam dużo szacunku dla Polski i Polaków. Moje dziedzictwo jest ważne i obecne w moim życiu, tak jak dla mojej mamy i babci. Bardzo mile wspominam pobyt w Szczecinie i nie mogę doczekać się powrotu do Polski i spotkania z rodziną. Mieszkałam tutaj przez rok i z pewnością nigdy tego nie zapomnę. Nie wiem kiedy teraz przyjadę, kiedy będę miała możliwość odwiedzić rodzinę. Z pewnością jednak przyjdzie taka chwila. 

Dziękuję za rozmowę.

 
Prestiż magazyn szczeciński
10( 87)
Listopad'15