Ekspert radzi

Autor

Piotr Zawodny

Mam 25 lat i natura obdarzyła mnie mleczną cerą, która cała pokryta jest piegami. Twarz, ręce, nogi, dekolt. Czy istnieją jakieś zabiegi, dzięki którym na stałe można pozbyć się piegów z całego ciała. Jeśli tak to proszę o informację, czy jest to długotrwała sesja z zabiegami i czy można pozbyć się ich na stałe. Czy potem mogę wystawiać swoje ciało na promienie słoneczne i korzystać z solarium. Czy nie jest to niebezpieczne dla mojej skóry?

W Pani przypadku można zaproponować zabiegi mające na celu rozjaśnienie piegów oraz wyrównanie kolorytu skóry. Polecam terapię z wykorzystaniem aparatury typu  DYE VL lub lasera  Q-switch. W zależności od indywidualnych predyspozycji, zaplanowanej terapii zabieg można powtarzać z częstotliwością od 3 do 4 tygodni. Ilość zabiegów zależy przede wszystkim od reakcji skóry, szacunkowa ilość od 4 do 6 zabiegów a nawet więcej. Najlepszym okresem dla tego typu zabiegów jest jesień/zima ze względu na osłabione promieniowanie UV. Zarówno w trakcie serii zabiegów jak i po, należy chronić skórę kremami z filtrem UV50+. Po zachowaniu odpowiednio zaleconej przez specjalistę przerwy można ponownie wrócić do opalania. Niestety niemożliwe jest, aby pozbyć się piegów na stałe. Chociażby ponowna ekspozycja skóry na promieniowanie UV w okresie letnim bądź na solarium może spowodować powrót niechcianego pigmentu.

Doktorze, po lecie pojawiły się na mojej twarzy czerwone żyłki. Próbowałam różnorodnych kremów, niestety efektu po nich nie ma, choć ich producenci zapewniali, że są odpowiednie do tego problemu. Co mogę poradzić na ten problem?

Rozszerzone naczynia krwionośne - teleangiektazje, widoczne na twarzy pod postacią rumienia bądź też po prostu "czerwonych niteczek", uwidaczniają się na skutek wielu czynników takich jak: stres, promieniowanie słoneczne, gorące bądź mroźne powietrze, ostre przyprawy czy też alkohol. Napadowy rumień wynikający z działania bodźca (fizycznego, emocjonalnego) go wywołującego z czasem utrwala się i twarz jest permanentnie zaczerwieniona. Rumień ten może być również jednym z objawów trądziku różowatego  dlatego warto w porę z nim zawalczyć. W okresie powakacyjnym (jesienno-zimowym) należałoby wprowadzić laseroterapię skoncentrowaną na zamykaniu rozszerzonych naczyń krwionośnych. Zabieg niestety nie jest jednorazowy i należy go powtarzać z częstotliwością raz na miesiąc. Ilość zabiegów uzależniona jest od tego jak zaawansowany jest problem. Kremy dedykowane cerom naczyniowym mogą stanowić dopełnienie terapii laserowych, jednak nie zniwelują problemu całkowicie. 

Prestiż magazyn szczeciński
10( 87)
Listopad'15
gajda