Delikatne jak mosiądz

Piłuje, szlifuje, lutuje. Spod delikatnych dłoni Poli, czyli Pauliny Ogrodowskiej wychodzą piękne naszyjniki, bransolety i bransoletki. Kolorowe, wykonane czasem z zaskakujących materiałów.

Autor

Aneta Dolega
– Używam tradycyjnych metod i technik obróbki miedzi, srebra, alpaki. Moją miłością jest od zawsze i na zawsze mosiądz – tłumaczy Paulina. – Łączę go z tekstyliami, drewnem, koralikami. Nie rozstaję się też z krosnem.
Pola nie tworzy ściśle powiązanych ze sobą przedmiotów. Jej biżuteria nie jest częścią konkretnej kolekcji, każda ozdoba jest unikalna, ale wpisuje się w określony styl. – Inspiracją jest dla mnie wszystko to, co mnie otacza. Czasami potrafi pochłonąć mnie dziwnie pęknięty kamień czy wyrzucony przez morze kawałek drewna – mówi projektantka. – Szukam też natchnienia w różnych kulturach, ale zdarza się również, że pochłania mnie miasto, wtedy nawet wizyta w Castoramie może być inspirująca. Paulina, która studiowała projektowanie biżuterii, nie kieruje swoich dzieł do konkretnego odbiorcy. Chętnie tworzy na zamówienie. – Moi klienci mogą sami wybrać tkaninę czy kolor, możemy też stworzyć coś wspólnie. Staram się nie robić dwóch identycznych rzeczy – dodaje. – Uważam, że biżuteria daje nieskończone możliwości. Zabawa formą, kształtem, kolorem zawsze mnie fascynowała.
Prestiż magazyn szczeciński
1( 89)
Styczeń'16