Szczecin na ekranie

Rozkręcili się lokalni filmowcy. Obok produkcji pt. „Klątwa Sydonii”, o której pisaliśmy w styczniowym Prestiżu, powstają obecnie dwa kolejne filmy ze Szczecinem w tle. 

Autor

Karina Tessar

„Szczecin nocą” i „Lecim na Szczecin” łączy nie tylko nazwa naszego miasta w tytule, ale i miejsce pochodzenia twórców. Autorami pierwszej produkcji, inspirowanej głośną historią słynnego rzeźnika z Niebuszewa, jest grupa szczecinian, filmowców-amatorów, zainspirowana głośnym zabójstwem z 1952 r., które miało miejsce przy obecnej ulicy Niemierzyńskiej 7. Nie będzie to jednak dosłownie przytoczona historia, a jej uwspółcześniona wersja. Większość aktorów to amatorzy, których grę wzbogaci dwóch profesjonalistów: Henryk Gołębiewski i Filip Borowski. Producentem jest AD-REM Iwona Sadowska, pierwsza polska laureatka wyróżnienia Award of Merit na Los Angeles Cinema Festival of Hollywood za film pt. „Wolność jak płomień”. Reżyserem i scenarzystą jest Waldemar Rakoczy, a premiery thrillera możemy się spodziewać jesienią. Zupełnie inny charakter ma mieć „Lecim na Szczecin”. Ma to być komedia romantyczna, bazująca na tygodniu z życia młodego Polaka, powracającego z zagranicy. Wszystko to na tle popularnych w Szczecinie i okolicach miejsc i wydarzeń. Autorem całego projektu, reżyserem i scenarzystą w jednej osobie jest szczecinianin, absolwent Zespołu Szkół Łączności w Szczecinie, Artur Łopiński. W rolach głównych zagrają Radosław Paciejewski, znany z jednego z teledysków szczecińskiego rapera Soboty oraz Patrycja Urbańska i Ada Miśkiewicz. Obie produkcje mają na celu promocję Szczecina.