Ciężar z nóg

Ciężkie nogi, spuchnięte stopy, opuchnięte kostki i uda, a nawet ból łydek. Do tego rozszerzone  naczynka, pajączki i finalnie żylaki. Bardzo wiele osób zmaga się z niewydolnością naczyń żylnych, która została zaliczona do grupy chorób cywilizacyjnych. To nie tylko problem  estetyczny, ale przede wszystkim zdrowotny.

Autor

Aneta Dolega
Nie ma cudownej tabletki na żylaki. Nawet metoda chirurgiczna polegająca na usuwaniu chorych naczyń lub zamykaniu ich np. laserem czy skleroterapią nie jest rozwiązaniem problemu, gdyż pomimo wykonanego zabiegu, choroba postępuje dalej. Dr Zbigniew Matuszewski,  specjalista w dziedzinie  laseroterapii i medycyny estetycznej, właściciel Laser Studio, opracował nieinwazyjny sposób leczenia żylaków i niewydolności naczyniowej z użyciem lasera naczyniowego. To metoda, która przynosi ulgę wielu osobom. – Tradycyjna chirurgia usuwa chore naczynie – krew zaczyna płynąć naczyniami pobocznymi bardziej je obciążając. Po jakimś czasie, średnio trwa to pięć lat, pojawiają się drobne popękane naczynka, a następnie zmiany żylakowate i choroba rozwija się dalej – tłumaczy dr Zbigniew Matuszewski. – Ja naprawiam naczynia, przywracam ich elastyczność, tak, że nie trzeba ich wycinać. W mojej metodzie przepływ krwi zostaje zachowany, a niewydolność żylna zostaje naprawiona.
Ten rodzaj zabiegu jest mało inwazyjny, przeprowadzany bez znieczulenia i chirurgicznej interwencji. Ma niewiele ogólnych  przeciwwskazań, i przeznaczony jest dla wszystkich osób, bez względu na wiek. W trakcie zabiegu naprawiane są wszystkie uszkodzone naczynia, usuwane są jedynie drobne naczynka i pajączki naczyniowe o charakterze kosmetycznym. Bezpośrednio po zabiegu  pacjent wraca do swoich czynności życiowych. Może  mieć tylko kilka drobnych siniaków, które szybko znikają. – Laser, dobrze wykorzystany,  jest świetnym urządzeniem – zachwala dr Matuszewski. – W jego świetle, przy odpowiedniej mocy nie przeżyją żadne wirusy, bakterie czy grzyby. Ryzyko zakażenia okołozabiegowego jest zerowe – inaczej jak przy tradycyjnym zabiegu chirurgicznym. Nie ma aktualnie skuteczniejszego urządzenia.
Niewydolność żylna kończyn dolnych nie pozostaje bez wpływu na funkcjonowanie całego organizmu.  Wiele młodych osób, szczególnie kobiet, ma problem z nieproporcjonalnie odkładającą się tkanką tłuszczową w okolicach bioder czy też ud. Gdybyśmy ścisnęli skórę takich ud, okazałoby się, że są dotknięte sporym cellulitem. Często przyczyną takiego stanu nie jest nadwaga, lecz nieprawidłowe krążenie. Gdy przywrócimy prawidłowy układ hydrodynamiczny w danej okolicy, wówczas okaże się, że wszystkie organy, w tym również komórki tłuszczowe zaczynają  pracować prawidłowo, a co za tym idzie zmniejszają się – tłumaczy lekarz. – U osób z niewydolnością naczyń żylnych, u których przeprowadzam ten zabieg, po dwóch, trzech dniach od zabiegu, nogi stają się szczuplejsze. Obwód uda może się zmniejszyć nawet do 5 cm. Osoby, u których przeprowadziłem ten sposób leczenia stwierdzają, że ogólna wydolność ich organizmu się zwiększyła.
Niewydolność naczyń żylnych nóg została zaliczona do chorób cywilizacyjnych. Kiedyś ludzie więcej się ruszali, naczynia były cały czas stymulowane. Siedzący tryb życia nie jest dobry dla nóg. Podobnie nienajlepszej jakości jedzenie, zawierające hormony i antybiotyki. – Pośpiech, brak ruchu, zła dieta, a nie tylko genetyczne uwarunkowania, to wszystko ma zły wpływ na stan naszych żył. Wszystko jest ze sobą powiązane – dodaje specjalista.
 
Medycyna Estetyczna Laser Studio
ul. Jagiellońska 85/1
tel. +48 (91) 489 36 88, 489 36 89 
Prestiż magazyn szczeciński
3( 91)
Marzec'16
gajda