Tekściarz

Krzysztof Dzikowski - "Tekściarz" Wydawnictwo:  PIW, 2016

Autor

Rafał Podraza

Po wysypie książek o polskiej piosence, za pisanie wzięli się także autorzy tekstów. Tutaj jednak wypada się cieszyć, bo książki te napisane są znakomitą polszczyzną. W przeciągu ostatnich dwóch lat ukazały się wspomnienia trzech panów: Janusza Kondratowicza („Wieczór nad rzeką zdarzeń”), Jacka Cygana („Życie jest piosenką”) i Marka Dutkiewicza („Jolka, Jolka pamiętasz”). Dziś do rąk czytelników trafia kolejna publikacja skreślona ręką poety polskiej piosenki – Krzysztofa Dzikowskiego.

Z pewnością zapytacie, kim jest ten pan?... Odpowiedź jest bardzo prosta, bo przecież znacie i „Małego księcia”, i „Jest taki dzień”, i „Nie wiem czy to warto”, i„Gondolierów znad Wisły”, i „Annę Marię”, i „Ciągle pada”… Właśnie ich autorem jest Krzysztof Dzikowski. Szok? Niedowierzenie? A jednak. Niestety, dzisiaj znamy wykonawców, a nie twórców piosenek, ichoć chętnie wracamy do wersów, które wyszły z poetyckiej wyobraźni, a potem na papierze skreśliła ręka, to nie pamiętamy ich nazwisk. Szkoda, bo polska piosenka, to nie tylko Młynarski, Osiecka czy Kofta…

W „Tekściarzu” Dzikowski wraca wspomnieniami i do swoich utworów (opisuje jak powstały), i do swoich wykonawców. Przez książkę wielokrotnie „przemykają”Jarocka, Stanek, Jantar, Majdaniec, Niemen, Sobczyk, German, Krajewski, czy Klenczon. Książkaokraszona jest bogatą ilością zdjęć, faksymile tekstów piosenek, anegdot i nieznanych faktów z życia branży muzycznej w okresie Polski Ludowej. 

Dlaczego „Anny Marii” nie zaśpiewał Elvis Presley? Kto zablokował występ Kasi Sobczyk w Sopocie po wygranym Opolu? Dlaczego Anna Jantar nie śpiewała piosenek autora „Małego księcia” i za co Krzysztof Dzikowski cenił Annę German? To tylko kilka pytań na które odpowiedzi znajdą państwo we wspomnieniach nadwornego tekściarza Czerwonych Gitar. Polecam!

Prestiż magazyn szczeciński
6( 94)
Czerwiec'16