„Co robisz? Nic!”

Autor

Izabela Marecka

To moja ulubiona odpowiedź na wakacjach. A że jestem już w nastroju urlopowym to… dzisiaj wstępniaka nie napiszę! A co? Wolno mi! Wolno mi raz na kilka lat gapić się w pusty arkusz programu word i w akcie desperacji powciskać po prostu wszystkie klawisze jednocześnie. Dawno już nie miałam takiego typowo wakacyjnego lenia…

Mamy lato. Jak lato, to zazwyczaj jest gorąco. Jak gorąco, to pozbawiamy się ciężkich ciuchów – naga prawda.  A propos nagości. Pora jest sprzyjająca i okazja dobra, dlatego postanowiliśmy na łamach Prestiżu rozebrać nieco piękne kobiety.

Rozebraliśmy, a raczej przebraliśmy bohaterkę naszej okładki – Agnieszkę Skrzypulec. Na co dzień jest żeglarką i dziewczyną ze stali. W sierpniu powalczy o najważniejsze trofeum na kuli ziemskiej – medal igrzysk olimpijskich. Istnieje sporo szansa, że wróci z nagrodą, czego jej z całego serca życzymy. Trzeba przyznać, że w obiektywnie fotografki Aleksandry Medvey-Gruszki, Agnieszka wygląda jak modelka z sesji rodem z Cannes. Oczywiście sesja nie odbyła się na Francuskiej Riwierze, a na naszej pięknej, szczecińskiej marinie North-East. Pikanterii niech doda jednak fakt, że zdjęcia robiliśmy na bardzo, bardzo luksusowym jachcie.

Nagość towarzyszy nam także na dalszych stronach Prestiżu. Piękno kobiecego ciała w cudownych okolicznościach przyrody fotografował Jacek Podolski, lekarz z zawodu, a z zamiłowania fotograf. Efekty oceńcie sami.

Dalej świetny tekst Daniela Źródlewskiego o stolicy Słowacji – Bratysławie. To chyba najbardziej niedoceniana i najmniej znana z europejskich stolic. Niektórzy Słowacy za symbol miasta uważają… biustonosz: BRAtislava (z angielskiego bra – stanik), wszyscy bez wyjątku, utożsamiają swoją stolicę z określeniem BratisLOVE.  W reportażu Daniela rysuje się jako kraina niespodzianek i kontrastów, a na pewno jako miasto warte odwiedzenia. Do samej Bratysławy, przynajmniej z perspektywy Szczecina, zrobiło się znacznie bliżej – jeden z popularnych przewoźników uruchomił z Berlina tanie połączenia lotnicze (ok 100 – 150 złotych w obie strony, a lot trwa godzinę).

Na koniec, niezależnie od tego, w którą stronę świata się udacie, życzę Wam udanego urlopu, a zanim się na niego wybierzecie tradycyjnie – miłej lektury!

 

 Miłej Lektury!

Izabela Magiera

Prestiż magazyn szczeciński
7( 95)
Lipiec'16
gajda