Trening jak afrodyzjak

Ćwiczenia w parze mają wiele zalet. Wzmacniamy mięśnie, wysmuklamy ciało, a wyzwalające się w trakcie wysiłku endorfiny mogą zamienić zwykły trening w iście miłosne zbliżenie. 

Autor

Karina Tessar

Trening w parze to nie tylko propozycja dla ludzi w związku, ale także dla osób, które dopiero się poznają. Wsparcie, którego trzeba sobie wówczas udzielać, potrafi rozwinąć między ćwiczącymi namiętność, do której wysportowane ciało będzie już tylko pozytywnym efektem ubocznym. – Korzyści z takiego treningu są ogromne – przekonują Agata i Łukasz Plewnia, trenerzy personalni i instruktorzy fitness, których połączyło nie tylko uczucie, ale i wspólna pasja.

Wakacyjny romans

Lato sprawia, że ze zdwojonym wysiłkiem staramy się o atrakcyjny wygląd. Natura obdarzyła nas bowiem w system, dzięki któremu wraz z coraz dłuższymi i cieplejszymi dniami hormony wybudzają się niczym z zimowego snu i buzują, dając nam zastrzyk pozytywnej energii. Wszystko to dzieje się z nami, aby przyciągnąć uwagę potencjalnego lub aktualnego partnera, sprzyja romansom i uniesieniom. Lato to więc idealny czas, aby zadbać o swoją sylwetkę w taki sposób, by odpowiadała stanowi naszego umysłu i podążała za jego potrzebami. Gdy odczuwamy wyższy poziom energii, jesteśmy bardziej skłonni, by eksperymentować, uczyć się i próbować nowych rzeczy. Taki stan sprzyja więc także lepszemu poznawaniu samego siebie, a w parze siebie nawzajem. Obecność osobistego trenera jest w tym przypadku niezwykle przydatna. Jego pomoc pozwala zwiększyć efektywność naszych działań o 100%! Dzieli się swoim doświadczeniem i motywuje, dzięki czemu nasza praca staje się przyjemnością i jest niezwykle skuteczna.  Co najważniejsze, jej efekty są trwałe i satysfakcjonujące, a ćwiczenie w parze na tyle podgrzewa atmosferę związku, że może wywoływać jeszcze inne, przyjemne doznania. 

Gorąca atmosfera nie tylko w sypialni

Wspólne ćwiczenia nie muszą zamykać się tylko w sali treningowej, tak jak miłość w sypialni. Aby ćwiczyć razem, wyjdźmy na dwór – zbliżmy się do natury, pozwólmy sobie ponownie poczuć jedność z przyrodą. Wspólny wysiłek obnaża nasze słabości, więc początkowo u niektórych może wywoływać poczucie wstydu. Zupełnie niepotrzebnie. W myśl powiedzenia, że prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie, ćwiczenie razem pozwala się lepiej poznać i wymaga udzielania sobie wsparcia, w związku z tym zbliża do siebie ludzi w sposób bardzo wyjątkowy. Z drugiej strony daje ono też dobrą sposobność przedstawienia swoich zalet: mocnych stron zarówno ciała, jak i umysłu, stanowiąc dodatkowy element atrakcyjności. – Specjalnie dla Was, w oparciu o wieloletnią współpracę z parami, stworzyliśmy system, mający na celu przedstawić wysiłek w otwartej przestrzeni jako element pełen radości, satysfakcji i emocji w atmosferze urozmaiconych ćwiczeń fizycznych – tłumaczy Łukasz Plewnia. – Najbardziej sprzyjającą miłości postacią był papież Jan Paweł II. Dlatego spotykamy się pod jego pomnikiem na Jasnych Błoniach naprzeciwko Urzędu Miejskiego, w każdą środę o godzinie 18:00 i wspólnie podgrzewamy atmosferę związku daleko poza sypialnią – dodaje z uśmiechem Agata Plewnia. 

Prestiż magazyn szczeciński
7( 95)
Lipiec'16