Autor

Michał Stankiewicz

Z najważniejszych wiadomości z kraju: Radosław Majdan i jego żona Małgorzata Rozenek odpadli z programu Azja Express który leci w telewizji TVN. Małżonkowie rywalizowali z innymi celebryckimi parami w wyścigu przez Azję i w ostatnim odcinku jako ostatni dotarli do mety. Rozenek i Majdan, rodowity szczecinianin to świeżo upieczeni małżonkowie, a przede wszystkim obecnie najgorętsza para show biznesu. Ona zaczęła karierę od testów białej rękawiczki jako Perfekcyjna Pani Domu, by stać się główną celebrytką TVN. Majdan, wieloletni bramkarz Pogoni Szczecin celebrycką sławę zyskał znacznie wcześniej, m.in. dzięki małżeństwu z Dodą. Tańczył też w Tańcu z Gwiazdami, wystąpił w polsatowskim programie Bar i w emitowanym w MTV Warsaw Shore. Po zakończeniu kariery piłkarskiej próbował też promować własną linię perfum (nieudanie), został gitarzystą rockowym rockowego boysbandu Trash, który swoją karierę zakończył na teledysku i sesjach zdjęciowych. Majdan był też radnym Sejmiku Zachodniopomorskiego, zrezygnował jednak, gdy okazało się, że nie daje rady wypełniać mandatu. No, a teraz nie wygrał Azja Express, tylko dlatego, że Małgorzata Rozenek nie dała rady wbiec pod schodach. Aj, ten pech...

Wrześniowy Pekao Szczecin Open jak zwykle zgromadził tłumy kibiców. Organizatorzy podali, że w sumie 25 tys. osób obejrzało mecze, co nietrudno sobie wyobrazić chociażby widząc to co działo się na meczach z udziałem Jerzego Janowicza. Drugie tyle podziwiało bary, słuchało koncertów i spacerowało główną aleją kortów, która na tydzień zamieniła się w najbardziej celebrycką aleję miasta. To już tradycja. Za rok wielkie 25-lecie. Podobno kolejka chętnych już teraz się ustawia.

Starka, sławna wódka produkowana w Szczecinie wróciła po latach na rynek. Na razie tylko w liczbie 1569 butelek. Ten 18-letni trunek rozszedł się podobno w ciągu dwóch dni, a cena doszła do sześciuset złotych za butelkę. W sklepach monopolowych są prowadzone zapisy na kolejną edycję. Polacy wódkę jednak cenią.

Na finał nieco mniej ciekawa wiadomość. „Budowa tunelu w Świnoujściu nie jest zagrożona“ – zadeklarował wicemarszałek Sejmu z ramienia PiS Joachim Brudziński. Deklaracja miała związek z pismem jakie Polskie LNG wysłało do władz Świnoujścia, że od 2017 roku chce płacić mniejszy podatek od nieruchomości za Gazoport. Chodzi o 40 mln zł rocznie. Polskie LNG chce obniżyć tą stawkę o połowę, a właśnie te pieniądze były planowane jako wkład własny w budowę tunelu, który był jednym z punktów wyborczych PiS. Zdaniem polityków tej partii - mimo pomysłów LNG - budowa nie jest jednak zagrożona i ma podobno ruszyć w 2018 roku. Trzymamy za słowo, a póki co z otwartego kilka miesięcy temu Tunelu pod Martwą Wisłą cieszy się Gdańsk. Ma 1,3 km długości i kosztował 885 mln zł (z czego 85% pochodziło ze środków unijnych). I choć tłoku w nim nie ma – Gdańsk i Sopot chcą ubiegać się o kasę na następny tunel - tym razem na styku gdańskiej Oliwy i Sopotu. Nowy tunel ma być częścią nowej drogi dojazdowej do trójmiejskiej obwodnicy. Jej koszt to 2 mld zł, a samego tunelu 900 mln zł. Można? Można.

 

W szczecińskim Technoparku Pomerania odbył się Japan Festival, czyli spotkanie miłośników kraju Kwitnącej Wiśni. Zainteresowanie festiwalem było ogromne – przyszło ponad tysiąc osób. Można było spróbować nauczyć się m.in. japońskich sztuk walki, origami, kaligrafii czy rysunku. Podobno spotkaniem rozczarowani byli m.in. niektórzy członkowie szczecińskiego świata przestępczego liczący na wizytę delegacji japońskiej yakuzy i nawiązanie owocnej współpracy, lokalni uwodziciele chcący zaliczyć jakiś szybki romans z gejszą oraz kilku namiętnych miłośników mocnych trunków, których zazwyczaj mocno sushi i liczyli na jakieś wyroby z kraju Kwitnącej Wiśni. Zawiedli się srodze. Nawet wiśniówki nie było.

10( 97)
Październik'16
gajda