Voodoo w Muzeum

W Muzeum Narodowym w Szczecinie, a dokładniej w Muzeum Tradycji Regionalnych pojęcie regionu nieco się rozszerzyło. Do połowy lutego przyszłego roku można tu oglądać niezwykłe dzieła z… Królestwa Dahomeju. 

Autor

Daniel Źródlewski

galeria

To ponad setka obiektów związanych z ludem Fonów, wyznawcami politeistycznej religii vodun. Bóstwa vodun dały początek terminowi wudu (voodoo), który określa kulty oraz bóstwa przeniesione wraz z niewolnikami z Afryki do Nowego Świata. Tam na stare afrykańskie kulty nałożyły się elementy chrześcijaństwa, dając w efekcie nową religię. Na ekspozycji można zobaczyć m.in. ołtarze domowe, zestawy do wróżenia czy metalowe ołtarze, na których ustawia się niewielkie figurki z kutego żelaza lub odlewane z brązu. Te przedmioty mają znaczenie przysłów, symboli odnoszących się do pamięci o zmarłym, umożliwiają ich duszom dołączenie do grona przodków. Na wystawie zgromadzono także dużą liczbę rzeźb bochio, przybierających najczęściej kształt rzeźbionego słupa. Uważa się, że bochio mają moc przyciągania wszelkiego potencjalnego niebezpieczeństwa sił. Jednak aby bochio było skuteczne, kapłan vodun musi je wcześniej „uaktywnić”, zraszając magicznymi substancjami. Wiele z pokazywanych na wystawie obiektów pokrytych jest patyną powstałą właśnie w wyniku sakralizacji, na którą składały się między innymi ofiary z oleju palmowego i miejscowego alkoholu. Wystawa pochodzi z prywatnej kolekcji Birgit Schlothauer i Gustava Wilhelma. 

 
11( 98)
Listopad'16