Masaż nie z tej ziemi

Plany żywieniowe i treningowe, treningi personalne i treningi dla osób starszych, konsultacje no i... masaże. JK Studio Wizerunku Andrzej Cheliński & Jacek Karolczyk, to nie tylko salon fryzjerski, ale także miejsce, gdzie możemy zadbać o ciało i duszę. W zacisznej części Studia znajduje się gabinet masażu, w którym rządzi Janina Kamińska. Pełna energii, z ogromną wiedzą i doświadczeniem, pomaga swoim klientkom stanąć na nogi i to już od ponad 30 lat.

Autor

Aneta Dolega

W Studio pracuje Pani od trzech lat.

U Jacka znalazłam się z powodu pewnego telefonu, który wykonała do mnie moja córka. Pracuje u Jacka dłużej i to ona namówiła mnie na spotkanie się z Jackiem w celu omówienia warunków przejęcia wolnego w owym czasie pomieszczenia i przerobienia go na gabinet masażu. Spotkanie odbyło się w grudniu trzy lata temu i było na tyle udane, że już w Sylwestra przyjmowałam pierwsze klientki. Gabinet na początku miał inny wygląd. Zmieniłam go, by było bardziej po „kobiecemu”.  

Faktycznie, panuje tu bardzo przyjemna atmosfera, pomimo, że wszyscy w salonie ciężko pracują.

Zgadza się. Tej atmosfery nie byłoby, gdyby nie charakter i osobowość Jacka. Chylę przed nim czoło. Myślę, że gdybym trafiła na jakiegoś choleryka, to nie jestem pewna, czy ta współpraca by wypaliła. Nadajemy na tych samych falach. A skoro trafił się nam jeszcze taki właściciel jak Pan Andrzej Cheliński, stanowimy ekipę nie z tej ziemi.

Masażem zajmuje się Pani od dawna.

Od ponad 30 lat. Masaż kiedyś nie był tak często spotykany na naszym polskim rynku. Od jakiegoś czasu przeżywamy tzw. „kult ciała”. Polacy zaczęli dbać o siebie. Nie jest to łatwy zawód, chociażby z tego powodu, że trzeba sobie ten target wypracować. Pracuję już 32 lata. Najdłuższą „stażem” klientkę mam od 25 lat. To wspaniałe znajomości i „babskie” przyjaźnie. Wie pani, to miejsce, to nie tylko gabinet masażu, to gabinet płaczu, polityczne forum, wręcz „konfesjonał”. Wygadamy się, wypłaczemy i wychodzimy z gabinetu o 5 kilo lżejsze.

Jaki rodzaj pomocy znajdziemy w gabinecie?

Wykonuję masaż leczniczy kręgosłupa, drenaż limfatyczny, masaż pooperacyjny. Oczywiście, żeby dany zabieg skutecznie zadziałał, trzeba go regularnie przez jakiś czas powtarzać. Dziesięć masaży niczego nie załatwi. Jeżeli klientka da mi szansę na dłuższą znajomość, mamy wtedy czas na wypracowanie lepszych efektów. Mam również w gabinecie wydzielone miejsce przeznaczone na ćwiczenia. Gdy dodamy do tego doradztwo dietetyczne, którym się zajmuję, na efekty nie trzeba długo czekać.

Pracuje Pani także jako trener personalny.

W Fitness Point Szczecin zajmuję się przede wszystkim targetem seniorskim. Jestem zachwycona tym, że pani, która za pierwszym razem nie wie co zrobić z piłką na „Zdrowym kręgosłupie”, nagle któregoś dnia robi na niej „cuda”, że któregoś dnia siłownia staje się dla niej przyjaznym miejscem. I nie ma ona 20-stu lat, tylko np. 68. 

Skąd wybór tego zawodu?

Byłam sprinterką w szczecińskim klubie „Kusy”. I potem w dorosłym życiu trzeba było coś robić, przecież nie skończę przy biurku. Zaczęło się od masażu kręgosłupa mojej przyjaciółki, która miała zdiagnozowaną wiotkość stawową i kręgosłupa w wysokim stopniu. Było poważne zagrożenie wózkiem inwalidzkim. Na niej nauczyłam się anatomii, była taka szczupła. Masowałam ją. Potem kupowałam książki i zaliczałam kolejne szkoły w Polsce i za granicą. Po trzech latach przyjaciółkę zobaczył lekarz wówczas ją prowadzący. On ją wita – to Pani jeszcze chodzi?, a ta ryczy. Oboje byli zadowoleni z wyników moich starań. Dla mnie była to informacja, że powinnam masować ludzi. Kolejno doszła rehabilitacja pourazowa, formy ruchowe fitness, siłownia, kulturystyka i trenowanie. I tak zostało do dzisiaj.

 

Dziękuję za rozmowę

JK Studio Wizerunku
ul. Monte Cassino 1/14
Szczecin

tel. 91 829 04 32, 91 488 23 83, 608 411 444

11( 98)
Listopad'16
gajda