Dentysta jak ortopeda

Dolegliwości kolan lub kręgosłupa sprawiają zazwyczaj, że rezerwujemy wizytę u ortopedy lub rehabilitanta. Coraz częściej okazuje się, że bez dentysty nie możemy wyleczyć skutecznie… ani kolana ani kręgosłupa. Dlaczego tak się dzieje, wyjaśnia dr n. med. Joanna Serewa, specjalista protetyki stomatologicznej z Kliniki Implantologii i Ortodoncji HAHS w Szczecinie.

Autor

prestiz

Do dentysty wybieramy się zazwyczaj, gdy boli nas ząb. Pani specjalizuje się w dolegliwościach innego rodzaju.

Zajmuję się zaburzeniami zgryzu, których skutki pacjenci mogą odczuwać w zupełnie innych miejscach ciała, np. jako ból głowy, kolana czy biodra. 

Dentysta nie powinien ograniczać się tylko do stanu zębów?

Nasz organizm to układ ściśle ze sobą połączonych elementów. Zaburzona płaszczyzna zgryzu wymusza nieprawidłowe ustawienie głowy. To powoduje asymetrię ramion i bioder. W konsekwencji pojawiają się przeciążenia i zmiany. Jeśli nie zniwelujemy tego stanu, dochodzi do uszkodzenia kości, stawów skroniowo-żuchwowych, kolanowych, biodrowych oraz kręgosłupa.

Czy dentysta potrzebuje wsparcia innych specjalistów?

W niektórych przypadkach dentysta nie powinien zaczynać leczenia pacjenta dopóki ten nie przejdzie odpowiedniej terapii np. u rehabilitanta. Ścisła współpraca to warunek konieczny przy wielu schorzeniach.

Od czego wówczas Pani zaczyna?

Zaczynamy terapię z rehabilitantem, który ma za zadanie rozluźnić mięśnie. W tym celu w naszej klinice poza masażem stosujemy bioprądy, które znoszą napięcie poprzez to, że docierają do przyczyny bólu działając na układ nerwowy. Dopiero później dentysta ustawiając odpowiednio zęby poprawia i stabilizuje pozycję stawów skroniowo-żuchwowych. 

Czy takie problemy łatwo się diagnozuje?

Wadę postawy, nieprawidłowe ułożenie głowy widać. Jednak szczegółowa diagnostyka jest kluczem do poznania problemu i skutecznej terapii. Wymaga przeprowadzenia kilku niestandardowych badań, m.in. stawów skroniowo-żuchwowych, napięcia mięśni, rozkładu sił występujących na zębach.

Czy to są bolesne testy?

Nie, wykorzystujemy w tym celu najnowsze technologie. Do oceny rozkładu sił na zębach zarówno w pozycji statycznej jak i w ruchu służy aparat T-scan. To taka elektroniczna kalka z czujnikami, którą dentysta wkłada pomiędzy zęby pacjenta. T-skan na ekranie monitora pokazuje nam, jak kontaktują zęby górne z dolnymi.

Dlaczego jest to ważne?

T-scan pozwala na obiektywne porównanie stanu przed leczeniem i po leczeniu. Pomaga dostrzec wpływ zaburzenia postawy na zgryz, na kontakty między zębami i pracę mięśni. Dzięki temu możemy odnaleźć np. przyczynę nadmiernego ścierania się zębów po jednej stronie, czy bolesności okolicy głowy występujące po jednej stronie. Właściwa interpretacja wyniku umożliwia powiązanie tych problemów z asymetrią w obrębie bioder, stóp, miednicy, stawów kolanowych. 

Czy mięśnie twarzy również Pani bada?

W sytuacji, w której obserwuję wzrost napięcia mięśni i bolesność w badaniu dotykowym wykonujemy elektromiograficzne badanie mięśni, czyli takie EKG mięśni twarzy. Oceniamy pracę mięśni w spoczynku i w ruchu, by ustalić, czy nie dochodzi do przeciążeń i nadmiernych napięć.

A czy nie można po prostu wziąć jakichś tabletek na te dolegliwości?

Czasem leki uzupełniają terapię. Jednak nie rozwiązują przyczyny problemu pacjenta, a jedynie maskują ból i odsuwają w czasie prawidłową terapię. 

 
Klinika Implantologii i Ortodoncji HAHS
ul. Czwartaków 3
Szczecin
12( 99)
Grudzień'16
gajda