Zęby jak marzenie

Wybielanie wzmacnia, znieczulenie nie boli, a skaner 3D z obrabiarką umożliwiają wykonanie nowego zęba w niecałą godzinę. Wizyta u dentysty to już prawie przyjemność. O najnowszych technologiach rozmawialiśmy z dr Tomaszem Cegielskim, właścicielem Stomatologii na Podzamczu.

Autor

Izabela Marecka

Panie doktorze, jak to możliwe, że nowy ząb powstaje na poczekaniu? 

Jest to możliwe, jeśli tylko pozwalają na to warunki anatomiczne pacjenta. CEREC CAD/CAM, to technologia, dzięki której pełnoceramiczne prace protetyczne wykonujemy podczas jednej wizyty. Skanerem pobieramy trójwymiarowe zdjęcie leczonych zębów oraz zębów sąsiednich. Powstaje obraz cyfrowy, tzw. wirtualny wycisk. Projekt przesyłany jest do obrabiarki, która z cyfrową dokładnością wycina z porcelany to, czego nam brakuje. W przypadku pojedynczej korony trwa to kilka, kilkanaście minut. W przypadku braku zęba implantolog umieszcza implant w miejscu brakującego zęba i zakłada tymczasową koronę na tej samej wizycie. Pacjent wychodzi z gabinetu z zębem.

Komputer nie popełnia błędu?

Nowy ząb jest perfekcyjnie dopasowany, bo cyfrowa technologia pozwala uniknąć wielu błędów protetycznych, popełnianych przez człowieka. W przypadku licówek czy koron ich obraz pozostaje w pamięci komputera i w razie „awarii” mogą one zostać wykonane ponownie, na poczekaniu. To oznacza wygodę i komfort psychiczny zarówno pacjenta jak i lekarza. Jesteśmy w stanie zarejestrować kształt wszystkich zębów pacjenta tak, aby móc je w przyszłości odtworzyć.

Każdy z nas ma niezbyt przyjemne wspomnienia z dzieciństwa: „zapach dentysty”, czy dźwięk wiertła przyprawiający o gęsią skórkę. Co się zmieniło?

Przede wszystkim preparaty, które stosujemy są bezzapachowe, czyli bardziej komfortowe dla pacjenta. Dla tych, którzy nie lubią odgłosów wiercenia i wibracji powodowanych wiertłem mamy rozwiązanie. To abrazja powietrzna, która polega na opracowaniu ubytku w zębie za pomocą strumienia sprężonego powietrza z drobinami krzemionki. Oczyszczona powierzchnia ubytku ma idealne właściwości dla umocowania do niej wypełnienia. Abrazja bardzo często nie wymaga stosowania znieczulenia. 

Słyszałam też o bezbolesnym znieczuleniu. 

Obecnie igły są teraz ultra cienkie i wkłucie naprawdę nie boli, zwłaszcza, gdy użyjemy znieczulającego żelu. Ogromne znaczenie ma również doświadczenie dentysty. Zapewniam, że można podać pacjentowi znieczulenie w sposób zupełnie niebolesny.

A co nowego w wybielaniu? Jeszcze do niedawna wielu dentystów odradzało ten zabieg uważając, że jest szkodliwy dla zębów.

Częstym skutkiem wybielania była nadwrażliwość zębów i przebarwienia, które pojawiały się nawet kilka miesięcy po zabiegu. Teraz jednak mamy nową metodę. To formuła zwierająca nanohydroksyapatyt zawarty w żelu wybielającym oraz w specjalnej paście. W wyniku zmieszania dwóch składników otrzymujemy pianę aktywnego tlenu, który wnika w strukturę szkliwa. Następuje wybielenie zębów oraz ich ponowne zmineralizowanie. Warto dodać, że zabieg trwa mniej więcej półtorej godziny.

Zajmujecie się Państwo indywidualnym projektowaniem uśmiechu. Co to oznacza w praktyce?

Nie od dzisiaj wiadomo, że piękny zadbany uśmiech poprawia nasze samopoczucie. Czasem trzeba go po prostu przeprojektować. To proces, który składa się z trzech etapów: pierwszym jest profesjonalna sesja zdjęciowa oraz pobranie wycisków do wykonania modeli diagnostycznych. Omawiamy oczekiwania i potrzeby pacjenta. Po nim następuje prezentacja nowego uśmiechu wykonanego na podstawie symulacji komputerowej – ta propozycja uwzględnia uwagi i wskazówki pacjenta. Na końcu następuje zmiana uśmiechu pacjenta według wcześniejszych ustaleń (za pomocą koron, licówek, implantów lub innych niezbędnych elementów). Oczywiście podstawą jest spełnienie oczekiwań pacjenta, który ma pełną kontrolę nad każdym etapem metamorfozy swojego uśmiechu. Dzięki włączeniu w proces planowania pacjent uzyskuje pełne zrozumienie realnych możliwości współczesnej stomatologii i jest w pełni świadomy tego, co będzie się działo podczas leczenia. To jest po prostu uczciwe.

Dziękuję za rozmowę.

12( 99)
Grudzień'16
gajda